Moja lista blogów

wtorek, 20 maja 2014

kupię kozę!

Poważnie zakupię chyba, bo moje ręce nie maja takiej mocy przerobowej, jeśli chodzi o plewienie placu wokół domu, który kiedyś będzie (mam nadzieję) pięknym przydomowym ogródkiem. I jak na wszystko potrzeba dużo czasu i pieniędzy, tak powoli staramy się ogarniać plac wokół domu. Od wczoraj walczę z chwastami ręcznie. Dziś ledwo już rwąc całe to dziadostowo postanowiłam kupić kozę;)
mąż się uśmiał, kiedy telefonicznie mu to oznajmiłam:) Choć jak tak sobie myślę, taka koza, to nie głupi pomysł. Będzie mleko świeże, zdrowe; chłopaki będą mieli frajdę i domowe zwierzątko, a łąka, która znajduje się w naszym "ogrodzie" stałego pielęgnatora lub pielęgnatorkę;)
Poza tym mamy oprócz mleczy, i innego dziadostwa kilka nieźle dorodnych pokrzyw. Tymi małymi pyrdkami tak poparzyłam dłonie (mimo, że rękawice miałam), że zdrowie to powinno mnie trzymać do końca roku;) Te duże można by było wykorzystać na domowy specyfik do włosów! I tak sama się zastanawiam, czy te moje dzisiejsze pomysły to nie efekt jakiegoś mojego dziczenia, wśród tej ogrodowej dziczy?:)

No i mamy tez truskawki, swoje własne. Mój dziadek kupił i przyniósł nam 10 krzaczków. Więc na szybkości trzeba było je gdzieś ulokować, bo już zaczynały kwitnąć. Z miejscem jak się domyślacie łatwo nie było, ale dalimy radę;) I takim sposobem już niedługo będziemy zajadać własne sztuki:)
Co do nas, to pogoda wróciła i mam nadzieję, że na dobre. Najbardziej korzystają na tym nasi chłopcy. Jak nie siedzimy na polu, to buszujemy w domu:) 

Zostałam również wyróżniona w liebster blog przez Anię bardzo dziękuję:)
Poniżej odpowiedzi do pytań Ani:
1. Jesteś pasażerem Titanica. Czego byś się nie złapała spadając w stronę głębin? 
nie wiem, bo nie byłam w takiej sytuacji.
2. Siedzisz i czytasz gazetę. Przy Twojej nodze przelatuje mysz - co robisz?
    A. Piszczysz i wskakujesz na żyrandol.
    B. Piszczysz i wskakujesz na mysz aby ją unieruchomić.
    C. Wołasz przystojnego sąsiada na pomoc... 
    D. Ubijasz mysz laptopem i serwujesz teściowej na kolację, aby się nie zmarnowała.
zdecydowanie odpowiedz A:)
3. Karaluch w szklance czy pająk w wannie?
żadne!!
4. Horror, po którym bałaś się pójść w nocy do łazienki.
teksańska masakra piłą mechaniczną
5. Film, na którym usnęłaś.
nie pamiętam, chyba takiego nie było.
6. Książka, którą przeczytałaś więcej niż dwa razy.
50 twarzy greya oraz dume i uprzedzenie.
7. Piszesz książkę o swoim życiu. Co będzie w ostatnim rozdziale?
czego chciałabym spróbować zanim odejdę.
8. Jesteś seryjną morderczynią i skradasz się po domu sąsiada z tasakiem ręku. Nagle słyszysz "Halo, jest tu kto?. Co odpowiadasz?
nikogo nie ma;)
9. Królewna Śnieżka czy Kopciuszek?
kopciuszek
10. Jaką zdolność paranormalną chciałabyś posiadać?
chyba żadną, lubie swoja zwyczajność.
11. Pijąca czy abstynentka?
abstynentka


10 komentarzy:

  1. ha! moje marzenie we własnym ogrodku przy własym domu mieć dwie kozy i ozdobne kurki.
    a co!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś wynajmowało się właśnie kozy, czy owce na lotniska, aby trawę kosiły :-)
    Sama planuję posiadanie owcy jak tylko dorobimy się domu z ogrodem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja siostra wczoraj wymyśliła, że jak wybudujemy te nasze domy to będziemy mieć kury...bo jaja będą :) Truskawki superowe, ale jak dla mnie garnek obok Miłoszka na zdjęciu przebija wszystko! Jakbym Arka widziała...faceci do garów! :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Koza to świetny pomysł - niedługo i mi się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziczejesz mówisz? Haha, dobre. A koza czemu nie, uśmiechałabym się czasem po banieczkę mleka ;) A własne truskawki -ach, zazdraszczam! Tyle jest zalet własnego ogródka, ze coraz bardziej domku mi się chce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mleczko byłoby pyszne, takie prosto od kozy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja rozważam zakup kury, bo moje dziecko tak kruszy i rozrzuca wszystko przy jedzeniu, że i kura by się wyżywiła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmm, Ciekawe czy kozy lubią truskawki? Ja bym z tą kozą mimo wszystko uważała ;)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)