Moja lista blogów

sobota, 20 września 2014

ciepła kawa

Właśnie odprowadziłam do samochodu moich chłopców (tzn. Olek smacznie śpi u siebie), ale mąż z Miłoszem pojechali na drugie zajęcia Socatosa. Po zajęciach pokazowych postanowiliśmy spróbować przez miesiąc jak młody będzie się zachowywał, czy nadal będzie zadowolony. Jest najmłodszy w grupie i nie wszystkie zabawy Mu odpowiadają, ale są i takie, które lubi. Dla obu jest to też czas spędzony wspólnie poza domem. O socatosie info TU .

Miałam wielki plan na pakowanie, ale pomyślałam, że ciepła spokojna kawa też mi się należy.Tym bardziej, że za oknem leje jak z cebra. Więc leniuchuję sobie w łóżku z filiżanką ciepłej kawy w sobotę przed 10 :):) A wielki plan poczeka;)
źródło: sieć
Wczoraj chciałam uporządkować nieco ogród, ale z Miłoszem nie było szans. Każda próba umycia foremek, rozkręcenia zjeżdżalni, schowania bramki, była na NIE!!! I to strasznie kategoryczne. Chyba jeszcze Miłosz nie dopuszcza do siebie myśli, że lato się skończyło..
No i byliśmy na placyku. Ależ On tęsknił za nim, za dziećmi biegającymi w około. Tak bardzo cieszyło Go obserwowanie dzieci, tego co robią, jak się bawią, zachowują...Miłosz na razie tylko obserwuje, nie chce podejść, ale po mądrych słowach Magdy, która kiedyś chyba przypadkiem uświadomiła mi, że nie wszystkie dzieci muszą być takie hop- siup do ludzi...
Więc brykali wczoraj we dwóch bracia po placyku: Olek zmotoryzowany w wózku jeszcze, choć zaczął się już czołgać i robi "tunel" na prostych rękach i nogach, więc powoli przyzwyczajam się do myśli, że za chwilę będą naprawdę biegać razem:)
No i oczywiście Olo zaliczył swoja pierwsza huśtawkę wczoraj:):):) Ważny dzień;)

Dziś jedziemy na urodziny małego Julka, a wieczorem planujemy odwiedzić znajomych. Ciekawe co z tego wyjdzie, bo nie raz i nie dwa życie mocno zweryfikowało nasze plany;)
Tak więc miłej soboty;)
A w tych słonecznych klimatach kawa jest naprawdę gorrrąca!!!

7 komentarzy:

  1. Zaraz czytam co to te zajęcia, bo nie słyszałam o czymś takim!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też czasami coś zaplanuję i nic nie zrobię, bo Natalka skutecznie mi w tym przeszkadza ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja basen zbieram już od tygodnia...jakoś tak trochę szkoda ze to już koniec lata, jesień jeszcze uwielbiam ale zimę już nie....

    OdpowiedzUsuń
  4. Jennifer Lopez uwielbiam. I mam nadzieję, że sobota się jednak udała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A więc huśtawka zaliczona, brawo :D Oj ani się obejrzysz, a Olek będzie ganiał za Miłoszem najpierw pełzając, potem raczkując, a chwilę później będą biegać po całym domu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czas na kawę obowiązkowo musi być Kochana! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie za 3 tyg. też pojawi się synek - Franek :-) A Miłosz piękne imię - mój mąż takie nosi :-) Olek będzie jeśli w przyszłości pojawi się drugi synek :-)
    Dziękuje za odwiedziny :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)