Moja lista blogów

środa, 17 września 2014

na pełnych obrotach

Z racji, że teściowa mogła przyjechać do nas na kilka dni i zająć się chłopcami, ja mogłam na chwilkę wrócić do pracy. Wspaniałości, bo bardzo lubię swoją pracę. Z energią do działania, z zachwytem, że będę mogła pogadać nie tylko o wierszykach, bajkach, resorkach, pieluchach, ale z ludźmi dorosłymi;) I mimo, że bycie na macierzyńskim bardzo mi się podoba i kocham być z moimi synami, to jak każdy normalny rodzic potrzebuję czasem lekkiej zmiany. Chłopcy też oddychną od mamy, a mama też zaczerpnie świeżego powietrza i nieco wyzwań, jaki daje mi praca:)
Z resztą wszyscy musimy powoli przystosować się do zmiany i do tego, że będę do pracy w tygodniu dochodzić.

Cóż, kawa w pracy smakuje naprawdę pysznie (i co ważne, jest ciepła;)).

 Mimo, że pierwszy dzień to wspominki wesela i oczywiście próba odnalezienia się w innej rzeczywistości niż zabawki, tak dziś już śmigam jak rybka w akwarium:)

Chłopcy też są zadowoleni, bo wiadomo jak to z babcią jest;) ale dzielnie się babcia stara nie rozpieszczać za bardzo, żeby matka szoku nie przeżyła jak wróci do swojej trzódki.

Nadal rodzina żyje weselem, bo naprawdę było super. Wczoraj nawet zaliczyliśmy z mężem wspólne wieczorne wyjście do brata. Jakoś tak przy wyjściu dziwnie było, ale jak tylko nasze pupy w aucie zasiadły i poczuły głośniejsze uderzenie muzyki w radiu przeszło.

A ponieważ mam mnóstwo pracy, życzę miłego dnia:)



14 komentarzy:

  1. Nigdy nie zapomnę smaku mojej pierwszej ciepłej kawy w pracy po urlopie macierzyńskim ;) ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bardziej pamiętam z pierwszego dnia, to, że myslami byłam ciągle w domu, ale po trzech dniach przywyklam:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. dzięki, pyszna była. i te filiżanki:)

      Usuń
  3. Tobie również , przyjemnej pracy życzę :)
    A co do babć to ja się tego własnie boje, że jak pójdę do pracy to mi rozpieszczą do granic możliwości dziecko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my przerabialiśmy to z babciami i łatwo nie było. pomogła nam konsekwencja w tym co sobie z mężem ustaliliśmy i oboje wspieralismy sie wzajemnie. to ważne, bo trudno jest mówić własnym rodzicom czego się oczekuje, jeśli maja inne zdanie.

      Usuń
  4. Oj, tak...kawa w pracy smakuje najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja w domu jest zimna, więc ta w pracy nie dość, żę spokojna i ciepła to jeszcze z nutką ploteczek;)

      Usuń
  5. A to już powrót do pracy? Ja chyba zostanę jeszcze z Zosią na cały rok wychowawczego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ale to tak na chwilkę raz w tygodniu. Ja docelowo tez wybieram się na wychowawcze, ale jak długi, to jeszcze nie wiem:)

      Usuń
  6. A gdzie pracujesz, jeśli można zapytać? Bo nie często spotykane jest żeby móc wrócić do pracy tak na trochę.
    Miłej pracy i smacznej, ciepłej kawy;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam to szczęście, że pracuje w rodzinnej firmie, więc jest łatwiej, niż gdybym pracowała gdzie indziej.

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)