Moja lista blogów

niedziela, 5 października 2014

Gwiezdne wojny po naszemu

Tak zapowiadał się ten weekend. Całe szczęście logika i zdrowy rozsądek nie pozwoliły nam popsuć tego wspólnego czasu. Oczywiście chłopcy w sobotę obaj byli tak zakatarzeni, że miałam już przed oczami widmo kolejnego tygodnia w domu. Było wesoło, ale też nie obyło się bez kar. Po obiedzie Lord Wader nawet umył okno tarasowe (a małe nie jest), więc "mroczne widmo" oddaliło się jeszcze dalej;) Popołudniu miałam już wcześniej zaplanowane wyjście na spotkanie ze znajomymi z rekolekcji, na których byłam 10 lat temu jako animator. To spory szmat czasu, ale większość dopisała. Łukasz (znajomy ksiądz) najpierw odprawił w małej kapliczce mszę, a potem pognaliśmy na pyszną kawkę i herbatkę w towarzystwie wspaniałego ciasta, jakie upiekła Magda:) Cudownie- tyle lat, tyle wspomnień. Fajnie, że Łukasz wpadł na pomysł organizacji takiego zjazdu:) Co prawda miało być spotkanie z naszymi już rodzinami, ale jesień żniwo zbiera i wszystkie dzieciaki pochorowane;(  Cóż, tak bywa. Moi chłopcy zrobili sobie z tatą prawdziwy męskie popołudnie. Jak wróciłam, chłopaki smacznie już chrapali:) Usypianie Ich, to czysta przyjemność:)
W niedzielę troszkę zmodyfikowaliśmy nasze plany, ale i tak udało nam się załatwić to co najważniejsze.
po obiedzie pojechaliśmy do mojego dziadka, ponieważ wczoraj miał imieniny, a potem do babci na Batowice i na krótki spacer po naszej ulicy. Niestety tylko krótki, bo Miłosz już znowu kaszlu dostawał. Musimy Mu dawkować pogody, bo nie chcę kolejnego zapalenia krtani, choć buntował się przy tym okrutnie.
Własnie skończyliśmy przeglądać listę autorów i wydawców, którzy będą niebawem na kolejnych krakowskich targach książki!!!! W tym roku mamy małą listę, która zawiera te tytuły, które chcielibyśmy chłopcom za sponsorować. Jeśli o mnie chodzi, to jak rok rocznie będzie spontan- zawsze dobrze na tym wychodzę:)- przynajmniej jeśli o targi chodzi;)

Przeglądając teraz blogi natknęłam się na taką ciekawą propozycję jesiennego latte . Aż ciekawa jestem!
A tu kilka naszych weekendowych migawek:) Miłego tygodnia.











6 komentarzy:

  1. Czyli widzę że u was weekend mimo choróbska udany :)
    Cudnych masz tych chłopaków .. wszystkich trzech .. Tylko mężowi nie mów żeby w samozachwyt nie popadł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie fajne te Twoje chłopaki! A mamuśka jaka Ty młoda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Monia, Twoja nieskazitelna skóra doprowadza mnie do kompleksów ! Super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie weekendy gdy się coś dzieje to i ja lubię. Super, że spotkanie się udało i oby zdrowie i humorek was nie opuszczał

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)