Moja lista blogów

wtorek, 7 października 2014

Wieczorną porą

Nie przypuszczałam, że dzień, który rozpoczęłam migrena i wizytą w szpitalu z Olkiem zakończy się tak..hmm...przyjemnie? inaczej?
Spaliśmy dziś z mężem raptem 3-4 godziny. Mąż miał dziś wychodne wieczorem, bo wcześniej już miał umówione "piwo oddziałowe". Pomyślałam sobie, że ten dzień jeśli mnie nie dobije do końca, to napewno zrobi to migrena połączona z wybrykami i grymaszeniem chorych dzieci.
 nO I JAK TO W ŻYCIU BYWA, NIE MA CO Z GÓRY ZAKŁADAĆ NAJGORSZEGO;)
Otóż chłopcy poszli grzecznie spać zaraz po 19:30 (ale to u nas przeważnie norma). Zmęczona całym dniem i zarwana nocą chciałam tylko zjeść cokolwiek, szybka pryszka i do spania. Jest już po 22, migreny nie ma- zniknęła!!!:):) Mam pomalowane paznokcie, zrobiłam sobie maseczkę, wzięłam długi ciepły prysznic, sprawdziłam pocztę, umówiłam się na zaległe wizyty lekarskie, poczytałam nieco blogosfery, czytam ciekawe artykuły, a wszystko przy kubku zimnej już herbaty i  soundtrack'u z "Gladiatora":):) Już nie pamiętam kiedy miałam czas na taaaki relaks, na spokojną muzykę, nie będącą repertuarem Pana Kleksa lub Fasolek;)
Czuję, że właśnie odpoczywam:) Że nadrabiam zaległość samej ze sobą, tak bardzo potrzebnej mojej rozwianej psychice;)

Chłopaki śpią cudownie: Miłosz tuli cztery resoraki i bidon z wodą- poważnie!!! Ostatnio inaczej nie chce spać:) Olek jak zwykle przytula swojego jedynego misia, ale tym razem nie jego buzie a dupkę:) No widok przecudny:) I co najfajniejsze, obaj w tej samej pozycji, na tym samym boku, z tak samo ułożonymi rękami, mimo, że w dwóch osobnych pokojach:) No cóż- bracia!!!

Własnie skończyłam czytać wywiad z Ireną Eris. Jestem mile zaskoczona ciepłem i prostotą Pani Ireny, Jej podejściem do życia. Gdyby ktoś chciał podaję LINK TUUUU

Teraz czuje się nieco wyjątkowo, dobrze....spełniona w każdym calu tego dnia...

8 komentarzy:

  1. Lubię te chwile tylko dla siebie :) Czasem przydaje się nieobecność drugiej połówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas był taki etap pt. przyjaźń z niekapkiem ;). Najlepsza maskotka do spania to on - niebieski niekapek :).

    OdpowiedzUsuń
  3. super! :)))) oj potrzebne są takie chwile :)

    OdpowiedzUsuń
  4. także uwielbiam takie dni, gdy dziewczynki idą szybko spać, mąż wychodzi pograć w ksoza z kolegami, a ja delektuję się ciszą i spokojem. mam czas tylko dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam ten czas :-) takiego blogiego spokoju :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tylko pozazdrościć takiego wieczoru...

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)