Moja lista blogów

poniedziałek, 29 grudnia 2014

beginning

Tak, to chyba dobre określenie- początek. Początek mojej nowej zabawy. Zabawa stara jak świat i z masą zwolenników. Dziś od godziny 7:15 rozpoczęłam moja zabawę w bieganie:)
 

Od razu przyznaję się, że chyba byłam największym sceptykiem tej formy rekreacji i relaksu:)
Zawsze mnie ono nudziło I nużyło. A fakt, że prawie cała Polska jak nie ćwiczy z Chodakowską, to biega. Nie znoszę robić tego co wszyscy! :)
Ale zawsze są wyjątki od reguły;) Dlatego zdeterminowana dziś rano ruszyłam w świat na moje pierwsze 2,5 km:)!!!
Myślałam, że ducha wyzionę po powrocie do domu:) bo moja skromna osoba nie przyzwyczajona do takiego wysiłku. Miałam wrażenie, że ktoś wbija mi sztylet w klatkę piersiową. Mąż twierdzi, że to tylko przy pierwszym razie. Przy kolejnym już nie będzie bolało- zobaczymy:)

Jak mi się biegło? Cudownie. Normalnie jakbym to od zawsze robiła. I ta pogoda: mrozik, śnieg pod stopami, a w trakcie biegu niespodzianka: padający śnieg:):) CUDOWNOŚĆ!!!
Czuje się dobrze, zrelaksowana i pobudzona. Zaczynam czuć wszystkie mięśnie, ale tego nie uniknę. Przynajmniej na początku;)

Czy to będzie mój kolejny słomiany zapał? nie wiem. Mam nadzieję, że nie, bo ta myśl bardzo długo we mnie dojrzewała. Wiem i znam siebie i wiem, że na tym etapie swojego życia potrzebuję nowego celu. Potrzebuję tego dla siebie, nie dla nikogo innego.
Mój cel to start w cracovia maraton w 2016 roku. Czy się uda?1 nie wiem, ale wiem, że jak nie spróbuję to się nie dowiem:)
Czas pokaże, a życie zweryfikuje moje plany i cele. Na razie chcę, bo to mega fajne:)

Trzymajcie kciuki:)

11 komentarzy:

  1. trzymam kciuki, żeby to nie był słomiany zapał tylko nowa pasja. Na pewno tak będzie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja uwielbiam biegać, ale nie w mróz! Litości! Trzymam kciuki bardzo i liczę, że kiedyś po mnie przybiegniesz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strzez sie, bo nie znasz dnia ani godziny;)

      Usuń
    2. Byłoby mi bardzo miło :D Tylko odkarmię co moje i mogę dołączyć :)

      Usuń
    3. e tam, będziemy czekać. Tymuś biegnie z nami;)

      Usuń
  3. Wow, to trzymam kciuki za dotarcie do celu. Wiem, że się uda!!!
    Ja w zeszłym roku też biegałam ale szybko się poddałam, za leniwa do takich rzeczy jestem ale mamy w planach regularny basen. Zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki. ja tez się zbieram do biegania, a na razie chodakowską męcze:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. A wiesz, że ja też zawsze mówiłam że biegać to ja nigdy nie będę, a teraz mam ochotę to robic ;))
    Wytrwałości życzę!
    Szczęśliwego Nowego Roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. o Bożenko!! jak ja Ci zazdroszcze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! czekam do lata i tez ruszam!!!!!!!!!!!!! buty już się nie mogą mnie doczekać ;D
    ja rano nie jestem w stanie biegać, mój organizm śpi chociaz wstaje wcześnie, żołądek boli i w ogóle beznadziejnie

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)