Moja lista blogów

piątek, 5 grudnia 2014

o Mikołaja się rozchodzi

Kiedy wszystkie dzieci pisały listy do św. Mikołaja, nasz Miłosz zaprotestowal. Baa! Była z tego mała awantura i placz. On nie będzie pisał, nie! nie! nie! Na samo wspomnienie o Mikołaju zaczyna płakać.
Kiedy spokojnie zapytałam dlaczego, to usłyszałam "bo nie ma Mikołaja!":(:( Aż mi serce ścisnęło.
Odpuściliśmy listy, ciasteczka i opowiadania o Mikołaju. Nic na siłę.
Zakupiliśmy prezenty i zobaczymy jaka będzie Jego reakcja jutro rano, kiedy zobaczy podarunki.
Wspomniałam Mu wczoraj, że był grzeczny w tym roku i może dostanie jakiś prezent od Mikołaja. Popatrzył tylko na mnie i powiedział, że "nie chce"! Zamurowało mnie ponownie, jak nie chce?! :( Odpuściłam...Ale dziś w nocy dostanie prezent. Zobaczymy jak się zachowa.

I jest mi cholernie przykro, bo Miłosz jest takim wrażliwym chłopcem, więc myślałam, że będziemy razem list pisać, że Go na pamiątkę schowam, że będziemy piec ciasteczka, wspólnie wyczekiwać, a tu lipa;(

Im więcej czasu ostatnio mam możliwość oglądać wspólne harcowanie moich chłopaków, tym bardziej jestem przekonana, że decyzja na kolejną ciążę w niedużym odstępie czasu była właściwa. Choć bywały tez takie chwile, że jednak lepiej było poczekać. Grunt, że obaj w miarę rozwoju Olka dogadują się nadzwyczaj dobrze. Jeden bez drugiego nie istnieje:) Wszędzie razem, w łazience, w kąpieli, w zabawkach, przy stole. Dobrze, że śpią w osobnych pokojach, bo maja szansę potęsknić. Ale i tak pierwsze kroki Miłosza skierowane sa do sąsiedniego pokoju brata, który już na sprężynowych nogach czeka, aż ten wpadnie i powie "cześć Olku"!!!":):)

Olek niedawno zaczął bezustannie wykorzystywać swoja mowę! Pojawiło się już "baba" i "tata"- to jest Jego ulubione. Mówi podczas zabawy z Miłoszem, samemu, podczas raczkowania, podczas posiłków, a wszystko w różnych tonacjach, z różnymi emocjami. Zapomniałam, jak to już było i jakie to jest wspaniałe.
Wczoraj przebiła mu się trzecia dwójka, więc Jego uzębienie powoli nabiera pełności. W poniedziałek natomiast w euforze zabawy, złapał grający pchacz i przespacerował się z nim po salonie jakieś 80 cm sam!!!! Jak torpeda pobiegłam po męża, a obaj z Miloszem patrzyli na mnie po powrocie wzrokiem "oj matka, matka"!:) Nie zmuszamy Go do chodzenia, nie prowadzamy za raczki. Czekamy, aż sam będzie miał na tyle stabilne i mocne nóżki, bo na razie to było takie jednorazowe turnee w Jego wykonaniu.

W ogóle przez ten szpital przeoczyłam dziesięcio- miesięcznicę Olka. Jaki to już jest kawaler!!:) A przecież tak niedawno się urodził.

Natomiast wczoraj dotarł nasz, w sensie mój i męża prezent mikołajowy:)
Właśnie się zaparza w imbryczku, przepyszna arabica od Movenpick'a! Pyszna, delikatna...ahhh
Piliśmy ją w sobotę u szwagrów, bo przywieźli ze Szwajcarii.
Zauroczyła nas:)

Także z filiżanką pysznej kawy w ręku, życzę miłego dnia.

12 komentarzy:

  1. Tej kawki to Ci zazdroszczę! Uwielbiam dobrą kawę.
    Oj chłopców masz cudnych. Mam nadzieję, że Miłosz ucieszy się z prezentu. Może ktoś mu coś powiedział o mikołaju, że tak się przejął tym, że go niema? Daj znać jutro jak było!
    Miłego dnia dla Ciebie i całej Twojej rodzinki!

    OdpowiedzUsuń
  2. postaram się:) zobaczymy jak będzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym Mikołajem się nie przejmuj, jeszcze wiele Mikołajów przed Wami, no może w tym roku, Synek ma mały bunt, dzieciom potrafi to się zmieniać z dnia na dzień, za jakiś czas będziecie się z tego śmiali i wspominali wspónie na kanapie:) a kawy zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obys miała rację, bo tak by mi smutno było, nie obchodzic mikołaja bez całej tej otoczki. jak będziesz kiedys w krk, to zapraszam. dla Ciebie filiżanka dobrej kawy zawsze sie znajdzie:)

      Usuń
  4. Mikołaj jest! nawet ja to wiem :) Twój synek uwierzy jutro jak zobaczy prezent :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. tej kawy zazdroszczę:) za rok Miłosz zapewne pokocha Mikołaja:) buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam sie mocno tego dobrego słowa:)

      Usuń
  6. O! Ja się zastanawiam, jak podarować małej prezent na mikołajki, gdzie podłożyć, itd. :) Oj, będzie się działo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my do łózka kładziemy w nocy:) już się doczekac nie mogę:)

      Usuń
  7. Ty się szykuj na swój prezent Mikołajowy w niedzielę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przez te przygotowania własnie uświadomilaś mi, że moje paznokcie to dramat niesamowity i chcąc zdązyć do niedzieli, to biore d..w troki i idę sie szykować:)
      ps. nie moge sie doczekać!:)

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)