Moja lista blogów

czwartek, 4 grudnia 2014

Pieronica jedna

Zmiana pogody nigdy nie wychodziła mi na dobre. Od wczoraj znów męczy mnie migrena. Czasem już sił nie mam do tej piekielnej zarazy, a do tego jeszcze przeziębienie daje znać o sobie. I bądź tu człowieku matka na pełnych obrotach- no nie da się, jak głowa ociężała prawie włóczy się po podłodze. Dobrze, że chłopcy obaj zasnęli to zaraz zmykam odsypiać, czekam tylko, aż kurier z przesyłka przyjedzie.

Co najważniejsze zdrowiejemy i jak Bozia da, to w sobotę kopsniemy się na mały spacer, bo Miłosz już ciągle tylko o polku mówi:)


6 komentarzy:

  1. współczuję migreny! już samo słowo przeraża! :/ w weekend się też męczyłam!
    a dziś ruszam do laryngologa z wynikiem rezonansu
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam kciuki za owocną diagnozę

      Usuń
  2. Zdrówka dla Ciebie i chłopaków :*
    Ech migrena, kto nie ma ten nie zrozumie... Ostatnio jak mnie dorwało to z wszystkimi jej dodatkami od światłowstrętu po mdłości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam dokladnie tak samo. jestem na amen wycięta z zycia. I chyba tylko z Boża pomocą daję radę funkcjonować.

      Usuń
  3. Wiem co oznacza ból migrenowy - współczuję :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Kup Frimig czy jakoś tak,mnie baaaaardzo pmaga
    to tańsza wersja Imigranu
    powodzenia

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)