Moja lista blogów

czwartek, 18 grudnia 2014

Przeminęło z wiatrem

Dziś natknęłam się na artykuł sprzed kilku dni odnośnie 75 rocznicy premiery kinowej "Przeminęło z wiatrem".
Nie mam chyba żadnego sentymentu do tego filmu, ale jedno co przyszło mi do głowy, kiedy zobaczyłam to zdjęcie, kiedy to Rhett trzyma w objęciach Scarlett, przypomniało mi moje dzieciństwo. Konkretnie jedne z wakacji w latach 90, które spędzałam u dziadków na wsi. Miałam wtedy ja wiem, może jakieś 7-8 lat.
Pamiętam, że oglądałam ten film na starym wielkim telewizorze z kineskopem.
Pamiętam, że podobał mi się film (w sumie początek), ponieważ zasnęłam chyba w połowie;)

Pamiętam obrazki- migawki tamtych wakacji: pieczenie kiełbasek na grillu u ciotki w ogrodzie pod śliwą.
Pamiętam nasz stary samochód (dostawczy ford niebiesko- turkusowy z plandeką).
Pamiętam moich kuzynów i kuzynki, nasze zabawy.
Pamiętam pogodę- było ciepło (jak to w lecie;)).
Pamiętam moja bluzkę w azteckie wzorki.
Pamiętam odpust i jasno niebieską sukienkę, w której szłam do kościoła (na kołnierzyku miała dwie broszki w różyczki:)) .
Pamiętam rozłożony namiot u babci przed domem.

I to właściwie dziwne, ale  z tym skojarzyło mi się w pierwszym momencie "Przeminęło z wiatrem":):)

To wesołe, moje wspomnienie dzieciństwa, wakacji:)

I przyjemnie mi się zrobiło, bo od tego czasu minęło sporo czasu, a ja pamiętam to przez jeden drobiazg;)

Pamiętam, że kilka lat później próbowałam przeczytać książkę "Przeminęło z wiatrem", ale niestety nie porwała mnie. Może dlatego, że nie wiele jeszcze wtedy rozumiałam, wiedziałam o życiu, o miłości?

Może kiedyś spróbuje raz jeszcze?! :)
źródło: internet

3 komentarze:

  1. spróbuj :) wspomnienia są urocze! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też oglądałam ten film jako dziecko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to i ja teraz mam dzieki Tobie wspomnienia ;)
    Ja oglądałam ten film z babcią, której już nie ma ;(

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)