Moja lista blogów

piątek, 6 marca 2015

Nie jestem żoną ze stenford!!!

Jestem szczęśliwą żoną swojego męża- to fakt. Ale jest i tak czasem w tym naszym szczęśliwym pożyciu małżeńskim, że mam ochotę Go spakować w malutką rakietę i wysłać w kosmos w try mig!!!
Ja naprawdę już nie wiem, czy tak trudno jest choć troszkę okazać zainteresowania kobiecie zajmującej się domem i dziećmi? Przecież na czas wychowawczego i macierzyńskiego, nikt nie wyciągnął mi chipu z potrzebą odczuwania i zainteresowania tym jak minął mi dzień!
Muszę opowiedzieć o tym jak robiłam kartoflankę, jak Milosz składał klocki a Olek jak dokazywał. Tym się teraz zajmuję i tego dotyczy moje ŻYCIE ZAWODOWE!!!
I obecnie na zmiany się nie zanosi!

 Czy naprawdę muszę powtarzać po trylion bilionów razy (i znając życie, powtórzę jeszcze nie raz), że kobiety też potrzebują rozmowy?! Że my też jesteśmy zmęczone?!
Nie jestem w stanie skakać dookoła świata z przyklejonym uśmiechem, jak w reklamie pasty colgate i udawać jak wychowywanie dzieci i prowadzenie domu jest ekstra cool, a wieczorem zmieniać się w kocicę, która zaaplikuje takie doznania, że głowa mała.
Przy tym wyglądać idealnie, mieć zawsze super modne ciuchy, paznokcie wymalowane i być wymuskana, tak, że sąsiedzi patrząc na mnie, kiedy wychodzę na spacer z dziećmi będą mówić: "facet ma żonę jak milion dolców, ehh..."!

Irytuje mnie, kiedy moje potrzeby są odsuwane na boczny tor, bo "jestem zmęczony", bo "zaraz".
No zapominam wtedy, że ja to mam tabun niań, sprzątaczek i Gordona Ramsey'a gotującego nam na zmianę z Magda Gessler!!! Jak w ogóle mogę zapomnieć, że nasze dzieci nigdy się nie kłócą ani nie krzyczą i tylko zajmują się sobą we wspólnej zabawie i same organizują sobie czas?! No zapominam, że ja to tylko leżę i pachnę na sofie i czekam tylko te dziewięć godzin, aż mąż wróci, żeby Mu podokuczać i przygadywać. Bo przecież żony/ kobiety nic innego nie robią, jak tylko irytują mężów/partnerów!!!!

Doprowadza mnie do szewskiej paski brak:  "proszę", "dziękuję", "przepraszam"!!!!

I prawda jest taka, że gdybym raz jeszcze miała męża wybrać, to innego bym nie wzięła!


12 komentarzy:

  1. :))) oj ja często mam ochotę spakować mojego mężusia:))) choć ostatnio się troszkę poprawił po przeczytaniu " 5 języków miłości" rewelacyjna książka :) sprawia cuda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie dam swojemu na urodziny, bo to juz kolejny wpis o cudach tej książki:)

      Usuń
  2. każdy ma taki dzień.. każda z nas chciałaby być perfekcyjną panią domu, no ale się nie da! jakoś trzeba się w tym dogadywać z mężolami, chociaż nie powiem, nie raz jak wraca zmęczony i zły to ja zamiast zrozumieć i pogadać to dokładam do pieca, że nie zwraca uwagi ze to ze tamto... ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie o to chodzi, ze ja sie czepiam, bo widzisz ja pytam jak minal dzien, co robil? Rozmawiamy, smiejemy sie. i problem w tym, ze to jest tylko w jedna strone. A ja po calym nielatwym dniu tez chce z nim porozmawiac.

      Usuń
  3. czasy się zmieniły, niestety, uważam, że kobieta powinna być niezależna finansowo, za dużo przykładów się już naoglądałam dookoła, to temat rzeka tak naprawdę, wczesniej czy pozniej nawet jak facet ma 50 lat a kobitka 22 to zawsze wyjdzie, tym bardziej jak kobieta była aktywna zawowodow i nagle przestała byc bo dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tak nie dokonca dotyczy nie bycie zawodowe bo mamy swoja, choc poswiecam jej obecnie min czasu, bo taki obecnie jest czas dla dzieci. Ja poprostu potrzebuje aby sam z siebie zapytal jak minal dzien

      Usuń
  4. Haha, no tak skąd ja to znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba faceci maja taka juz wade fabryczna wbudowana;)

      Usuń
  5. właśnie dlatego wróciłąm do pracy choć na pół etatu, zeby zobaczył jak jest świetnie siedzieć w domu z dówjką dzieci, które to same się soba zajmuja, gary same się zmywają a obiad z nieba spada :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale to pięknie napisałaś! Rozumiem każde Twoje słowo;))

    OdpowiedzUsuń
  7. mam nadzieję,że Twój mąż czyta od czasu do czasu bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja pracuję zawodowo, a do tego prowadzę swoją działalność, więc w pracy jestem na okrągło i ciągle słyszałam, że za mało czasu z dzieckiem spędzam, że dom zaniedbany, że coś tam... a Pan i Władca przychodził z pracy i zalegał przed telewizorem, bo zmęczony. Ja zmęczona nie miałam prawa być - kto tym facetom takie teorie zakodował.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)