Moja lista blogów

środa, 1 kwietnia 2015

pierwsze malowanie Olka

Rosną moi chłopcy jak drzewa w lesie;) Nabierają nowych doświadczeń i umiejętności.
Ostatnio i nasz Manolek próbuje si,e w nowym zajęciu, a mianowicie w malowaniu.
Pierwsza kredka oczywiście nie przez przypadek trafiła prosto do buzi, ale na posterunku był jak zawsze zwarty i gotowy naskarżyć Miłosz;)
Tak więc chłopcy rozpoczęli wspólne malowanie:) Obaj podeszli do sprawy profesjonalnie. Olciu machnął pierwsze kreski:) Miłosz starał się Mu pokazać na swoim obrazku jak dobrze malować i bardzo podobało mi się jak Go chwalił, że ładnie rysuje!:)
Tak więc jest przykład na to, że chwalone dziecko potrafi pochwalić inne dziecko:)



Tak więc mamy w domu drugiego malarza. Obaj wracają do zdrowia, więc jest szansa, że jak pogoda się w końcu uspokoi, to śmigamy na pole:) Miłosz prosi mnie codziennie, aby wyjść i nie przeszkadza Mu zawierucha. Twierdzi, że weźmie parasol i tłumaczenie, że z parasolem to dopiero pofrunie nic nie daje;)

10 komentarzy:

  1. Hehe, moje dzieci też się zupełnie nie przejmują pogodą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudni artyści :))) u nas właśnie śnieg pada, więc nie wiem jak to z wyjściem będzie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas jest w kratkę: całoroczny przeglad w ciągu dnia: snieg, deszcz, wichura, słońce itd.

      Usuń
  3. pięknie chłopcy malują! :))))
    dzieciaki są niesamowite w najgorszą pogodę by tuptały na spacer co tam wiatr,deszcz,śnieg :D
    zdrowych,rodzinnych,wesołych i jajecznych Świąt Kochana ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję serdecznie i wzajemnie życzę rodzinnych i spokojnych świąt:)

      Usuń
  4. Moja Alcia właśnie w deszcz najchętniej by wyszła na dwór... bo przecież są kałuże a Ona ma swoje kaloszki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na twarzy skupienie prawdziwego artysty. Nam ostatnio syn dzieło sztuki na ścianie kredą do tablicy stworzył.

    Pogoda dla dzieci nie stanowi żadnego problemu by w skrapetach np. wyjść na balkon, a że akurat pada to tylko taki drobny nic nieznaczący szczegól. Na szczęście u nas zrobiło się ciepło i można godzinami przesiadywać na placu zabaw albo po prostu grzebać w krzakach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Och, jak moje dziewczyny coś wspólnie robią, to uwielbiam jak Natalka chwali Emilkę, ale czasem też mówi, jak ostatni...Twoje jajka są takie brzydkie , a moje takie piękne ;)0
    Emilka zawsze się smieje z tego, zresztą ja też, fajnie słuchać takiego brzdąca małego.
    Wesołych, dla całej rodzinki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już mam tak strasznie dość tych chorób, oszaleje z niemocy w końcu!
    Zdrówka dla Was

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)