Moja lista blogów

wtorek, 19 maja 2015

dać babie auto;)

Myślałam zawsze, że mając dwójkę dzieci, które mają szafki wypchane ubraniami po brzegi, pranie robić będę dla nich tylko raz w tygodniu- bo wystarczy. Oj ja naiwna;)!!! Pralka chodzi średnio dwa razy w tygodniu z ubrankami chłopców. Pełna, żeby nikt nie miał wątpliwości;)!!!
Niby jest tak od bardzo dawna, a mimo wszystko zawsze robiąc segregację prania, zaskakuje mnie to, że na suszarce dopiero co schną wyprane ubranka, a ja już mam kolejny stos na pranie!:) Macierzyństwo to jednak zawsze jest wielka niewiadoma, która bardzo szybko poprawia mój kierunek planowania i myślenia:)

Mówiłam już pewnie nie raz, że  nie znoszę jeździć autem, tzn. nie noszę prowadzić. Nigdy nie miałam z tego żadnej frajdy. Kocham chodzić. Jednak nowa praca męża zmusza mnie bardziej do użytkowania naszych czterech kółek. Jazda na cotygodniowe zakupy do biedronki parę kilometrów od domu, to pryszcz. Dziś mieliśmy szczepienie Olka rano, więc jazda autobusem odpadała;( Przed wyjazdem mąż dając mi dokumenty z uśmiechem poinformował, żebym nie zapomniała sobie zatankować, bo do ronda nawet nie dojadę!!! Tankowanie?!?!?!? Ja?!?!?!? Ja w życiu nie tankowałam!!!!!Mąż z uśmiechem i wielka powaga jaką tylko był w stanie zachować widząc moje przerażenie, powiedział, że na lotosie to mi Pan zatankuje, a ja tylko zapłacę w kasie. Ok, jakoś dam radę. No dałam radę, ale... Zajeżdżam pod dystrybutor, pan podchodzi otwiera wlew, ja podchodzę i mówię:"mąż mówił, żeby ON zatankować":) Pan już widzę w oczach lekki śmiech, ale tu nie ma ON:) Ja z przerażeniem się tłumaczę, że pierwszy raz tankuję, że jestem świątecznym kierowcą- bo nawet niedzielny to dla mnie za dużo powiedziane. Pan ze spokojem mówi, że to diesel (to akurat wiedziałam) i czy dać lepsza czy słabszą? :) Więc Pan tankuje, ja do kasy idę....Kiedy wróciłam, Pan ze swojej łaskawości jeszcze mi szyby umył:) Co za cudowny człowiek:)!!
Wróciliśmy cali do domu, dzięki Bogu:)
Przebrałam nas w szorty i krótkie rękawki, bo pogoda cudowna (dziś ma być 27). Staję w kuchni do pierogów leniwych dla chłopców, a mój Miłosz mówi do mnie: "mamusiu, ale te spodnie masz za krótkie:)".
Nogi matka chce opalić to w szortach do ogródka chce wyjść, a tu takie stwierdzenie:)

Idę więc kończyć leniwe dla chłopców i tartę z botwinką dla nas:)
 Miłego dnia:)



10 komentarzy:

  1. heh ja to prawko zrobiłam w 2007 roku a jeździłam może 2,3 razy...mam nadzieję kiedyś się przełamać i zacząć jeździć :)

    mniam jakie pyszności u Was! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tarta była wysm ienita, nie będę kłamac:)

      Usuń
  2. Ha ha, syn gdy mu pierwszy raz w sezonie założę krótkie spodnie to usilnie próbuje ściągać je do kostek - coś mu wyraźnie nie leży :) p.s. Prawo jazdy mam od niecałego roku, jedzę mało, nigdy nie tankowałam, choć przybliżpny kurs mąż juz mi raz przeprowadził :D

    U nas temperatury powyżej 30, pół dnia spędzamy na dworzu, więc pralka mogłaby chodzić cały dzień. Całe szczęście schnie wszystko raz dwa trzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę tych ciepełkowych dni. fajnie, że u nas sie już powoli robią:) ja nawet nie próbuje ogarniać, bo nawet najbardzioej rozbudowany instruktarz, to nie dla mnie..zapomnę;)

      Usuń
  3. Spodnie krótkie, za to nogi dłuuugie :-D hihihi

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha kochana nic się nie martw, bo ja uwielbiam jeździć, jeżdżę czasem szybko i obiadę nie jednego faceta, ale nigdy nie wiem co zatankować :D:D Tak samo muszę myśleć, kto ma pierwszeństwo...jeśli on jest po mojej lewej, to ja jestem po jego prawej czyli ja mam pierwszeństwo :P chyba :) Zasada prawej ręki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie odróźniam kierunków i stron! zapomniałam to napisać, ale dzielnie męża obserwuję i jeżdże tak jak on- tylko wolniej;)

      Usuń
  5. haha! Ja jestem świeżym kierowcą i doświadczenia mam podobne :) Jak mi mąż kazał zatankować to na stacji postałam z 5 minut i wróciłam do domu bo nie wiedziałam co i wstyd mi było pytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolę grać blondynkę, choc w realu jestem brunetką:)

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)