Moja lista blogów

poniedziałek, 29 czerwca 2015

czasem wolności mi brak

Czasem tak mam, że tęskni mi się za byciem singielką. Poważnie.
Brak mi czasem tego luzu, niezależności od nikogo, decydowania o swoim czasie wg mojego widzi mi się.
Tęskni mi się za ciszą i spokojem. Za czasem tylko dla siebie. Za czasem na książkę o każdej porze dnia i nocy. O braku tego "cudownego" chaosu w domu". O sterylnym, wręcz wystawowym porządku w domu. O wszystkim na swoim miejscu. Zwłaszcza o ciuchach (i nie moich, a ni dzieci;)).
Czasem, kiedy czuję potworne zmęczenie nie tylko fizyczne, zastanawiam się jakby wyglądało moje życie, gdybym nie postawiła na miłość i rodzinę.
Zawsze myślę sobie wtedy, że nadal pracowałabym w bankowości i że pewnie miałabym takie małe urocze mieszkanko (kocham małe przestrzenie), które wyglądałoby mniej więcej tak:
No oczywiście na współę z bankiem, no, ale zawsze to swoje;) Nie musiałabym nikogo się prosić o posprzątanie, o NIE kruszenie. Taki mój azyl po pracy. I ta cisza i spokój:)
I codzienne długie błogie kąpiele w wodzie z pianką. Bo przecież nic i nikt mnie nie goni. I nie czeka sterta prania i prasowania i gotowanie obiadów. No bo dla jednej osoby po co gotować?

I wyjścia kiedy chcę i potrzebuję, nie wtedy, kiedy ktoś może zostać z dziećmi lub na maksa naginać grafik swój i męża, żeby iść do fryzjera.

Brak mi tego czasu na siebie. Miałabym pewnie wtedy czas na pomalowanie paznokci, na maseczki i inne babskie bibeloty (eh ta kobieca próżność;)).

Tak, czasem mi brak takiej samotności. Ale prawda jest taka, że za nic na ziemi i wszechświecie nie zamieniłabym swojego życia z rodziną.
Za mocno kocham tą moją "słodką codzienność". Spełniam się w tym idealnie. Czuję się szczęśliwa będąc żoną i matką, mimo, że czasem bywam potwornie zmęczona tym wszystkim. Nie wyobrażam sobie swojego życia bez tych moich facetów. Są moim motorem napędowym. Moją siła i motywacją.

Nie ukrywam, że czasem jednak takie chwilkę myślenie, zastanawianie się pomaga mi wrócic na właściwy tor. Pomaga dostrzec, jak wiele mam szczęścia. Jak dobrze, że ten chaosik i galimatias jest.

Dlatego moje drugie ja, które siedzi sobie głęboko w głowie, czasem wiedzione wyobraźnią odpoczywa przy tych myślach, co by było gdyby:)



3 komentarze:

  1. Ja też uwielbiam takie małe mieszkanka, może dlatego źle czuję się w ogromnym domu moich teściów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez nie mam małego domu, więc jak mam go ogarnąć, to rece mi opadaja na samym wstępie;)

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)