Moja lista blogów

poniedziałek, 8 czerwca 2015

kto i jak jada miód?

W sobotę wracając z zakupów rozbawiła nas pewna anegdotka/ kawał, który prowadzący opowiedział w vox fm. Sprawa dotyczy jedzenia miodu przez mężczyzn. Jak to powiedział prowadzący audycję: "Czy wiedzieliście, że mężczyźni nie jedzą miodu? Mężczyźni żują pszczoły":)
Prawdziwi macho;)
źródło: internet
Pogoda nas rozpieszcza w najlepsze, więc cały weekend spędziliśmy w ogrodzie. Mąż uporał się z orzechem już do końca. Miłosz dzielnie Mu pomagał. Woził swoimi małymi taczkami po jednym drewienku do drewutni:) Olek wykończony upałem po prostu spał (szczęściarz), a ja sadziłam surfinie do donic.
Potem był obiad pod altaną i koktajl truskawkowy:)
Kiedy już słonko lekko zelżało, to ruszyliśmy na spacer po naszej ulicy. Miłosz od kiedy ma rowerek biegowy wysiedzieć w ogrodzie nie może, tylko co chwilka musimy iść na rowerki. On na swój, a Olek na swój:) Podejrzewam, że to za sprawą starszego kolegi z naszej ulicy. Miłoszowi bardzo przypadł do gustu i ciągle Go wypatruje, kiedy jeździ:) Chłopczyk też chyba lubi nasze towarzystwo, bo zawsze podjeżdża po nas i pyta, czy wychodzimy na spacer:)
Olkowi bardziej pasuje chodzenie niż jazda. Po prostu mniej Go ogranicza. Kiedy chodzi, to całą szerokością drogi i łąkami;)
Ja też lubię te nasze spacery, bo ruch u nas nieduży, więc zawsze jak nie dopiję kawy w domu, to zabieram ze sobą filiżankę i tak sobie spacerujemy popijając kawkę:)

W niedzielę paradując po ogrodzie w stroju doszłam do wniosku, że jednak muszę wrócić do sportu. Nie tylko ze względu na mój po ciążowy brzuch, ale przede wszystkim dla mojego kręgosłupa i zdrowia psychicznego. Dwa miesiące nie ćwiczenia dały znać o sobie. Po pierwsze czuję bóle pleców, po drugie muszę odetchnąć tak po całym dniu pobytu z dziećmi. Po trzecie dopiero dla rzeźby mojego ciałka:) Pierwsza próba powrotu, to fiasko. Tzn. niedokładnie, bo biegać, biegałam, ale z Miłoszem. On kiedy tylko słyszy, że ktoś idzie biegać, On tez chce i za chiny ludowe nie da sobie tego wyperswadować. Więc plan był taki: najpierw biegnę z synem do wału, potem mąż go do spania zabiera, a ja lecę dalej. Olek w tym czasie śpi. Wykonanie: biegniemy do wału, wracamy, Olek nie śpi. Wrzeszczy bez przerwy. Miłosz robi aferę, że nie biegnie ze mną dalej. Po godzinie wycieczka w końcu idzie spać, a ja nie mam już siły psychicznej aby ruszyć. Pomyślałam, że rano wstanę ok. 6:00 i pobiegam. I co? D..a!! Olek od 1:00 rano dawał nam tak popalić, że ledwo zwlekłam się z łóżka ok. 8:00 po 4-ch godzinach snu!!! I zaplanuj tu coś dla siebie kobieto- matko!!!!:(
Z tym spaniem u Olka to problem mamy od czasu wesela, kiedy został ze szwagierką u nich w domu. Nie można Go odejść na chwilę do puki nie zaśnie. W nocy się przebudza ciągle...kosmos jakiś...ale przeżyjemy. Za parę lat będziemy się z tego śmiać (błagam, niech tak będzie:)).

Zobaczymy jak dziś będzie z tym bieganiem wieczorem:) Teraz zabieram się do ogarniania naszego domu.
Miłego dnia kochani:)


8 komentarzy:

  1. trzymam kciuki za wieczorne bieganie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. migrena przyszła i szlak trafił bieganie:(

      Usuń
  2. Ja biegać nie mogę ze względu na starą kontuzję kolana. Mam w domu rower stacjonarny i jeździłam na nim po ciąży pół roku. Dopóki.... mój urwis nie stał się mobilny i nie zaczął podchodzić mi pod pedały:) Od dwóch miesięcy nawet nie wsiadłam na rower bo nie mam jak... A tak mi brakuje sportu, że mnie trafia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem to, doskonale. ja próbuję ćwiczyć i też O;lek przeważnie od razu kładzie się na mnie:)

      Usuń
  3. Dziękuję za odwiedziny na moim blogu i zapraszam ponownie. Ja rownież planuje wrócić do sportu by podreperować swoją kondycję i brzuch. Zaczęłam od brzuszków, ale u mnie podobnie jak u Ciebie gdy zaczynam to i córcia chce też ćwiczyć.:)
    Życzę Tobie i sobie szybkiego powrotu do kondycji.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak patrzyłam na twoje zdjęcia to figurę masz jak marzenie, ale ja wiem, że sport potrzebny nam by nie zwariowac;)

      Usuń
  4. Kochana życzę wolnej chwilki dla sportu w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, choc dzisiaj była migrena:(

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)