Moja lista blogów

środa, 3 czerwca 2015

zaległe

Zbieram się do napisania tego posta już od niedzieli. Dzięki Bogu, mamy dziś wtorek wieczór, a że wczoraj net działał fatalnie, to kończę w środę wieczór. Więc jest nieźle;)
Po weekendzie, nie mogę sie w ogóle ogarnąć. Było wesele, przyjazd brata z bratową, poprawiny w naszym ogrodzie i dzieci:) Do tego doliczam jeszcze zaległe pranie przez deszcze, bo nic nie schło, więc jestem w jednym totalnym rozgardiaszu. Aaaaaa!!!! I jeszcze próbuję normalnie dzień spędzać z dziećmi. Szaleństwo!
Utknęłam w jakimś innym wymiarze i ciężko mi wrócić z powrotem. I choć bardzo się staram, trochę mam jeszcze do nadrobienia. Dziś wreszcie uporałam się z domem i powoli domykam pranie.
Ponieważ weekend z piątkiem włącznie był istną sielanką, tak trudno jest chyba wrócić do normalności;)
Dodatkowo powiększyła się moja rodzina!!!1 Od soboty o druga bratową, a od czwartku o małą fasolkę u mojego drugiego brata:)!!!!!  Więc będę ciocią taką prawdziwą:):):)
Więc od piątku mamy rowerki, hulajnogi i spacery:)


Południowe piątkowe upały Miłosz przesypia na huśtawce;) a zaraz będą racuszki z jabłkami;)
Bufet serwuje całodniowe przekąski- pycchhhhha:)
Olek to miłośnik piaskownicy, piasku i wielki jego smakosz. Czasem po takiej zabawie, nie ma juz miejsca w brzuszku na obiadek;)
Nasze truskawki w tym roku szaleją. Tu zdjęcie z piątku, a dziś jest po prostu truskawkowe pole!!!!
Sobota, to weselny klimat. Mój średni brat się żenił. Został jeszcze tylko jeden do wzięcia;)
Nie byłam do końca zadowolona z tej fryzury, ale wesele było super, więc kto dziś pamięta o włosach?:)
Niedzielny chill out w ogrodzie:)

1 komentarz:

  1. Taki odpoczynek, to ja rozumiem. My podwórka praktycznie nie opuszczamy :)
    Piękne zdjęcie z mężem :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)