Moja lista blogów

wtorek, 28 lipca 2015

potrzeba matki

Po trzech latach bycia w domu z dziećmi czuję, że potrzebuję zmiany. Czuję, że potrzebuję wrócić do pracy, do ludzi, co czegoś innego niż dzieci, dom.
Potrzebuję znów pomyśleć o sobie, ale nie pod kątem zawrotnej kariery, bo na tym nigdy mi specjalnie zależało. Potrzebuję poczuć w sobie znowu kobietę. Potrzebuję zmienić przysłowiowy "dres" w "coś do pracy".
Potrzebuję wypić kawę w pracy, potrzebuje więcej ludzi wokół siebie. Potrzebuję lekko zmienić samochodzikowo- franklinowy świat, którym obecnie jestem.

Od września Miłosz idzie do przedszkola, Olkiem przez 2-3 dni w tygodniu zajmie się moja koleżanka, a ja w pozostałe.  Mimo, że chcę powrotu do funkcjonowania w kręgu ludzi, chcę być jeszcze z Olusiem w domu. Chcę, żeby tez miał troszkę mamy dla siebie. Chcę poświęcić Mu czas na rozwój, na bliskość, której z racji posiadania starszego brata nie zawsze miał, tyle ile chciałabym Mu dać.
I cieszę się na ten powrót do pracy. I na to, że będę też w domu, że mam taką możliwość, aby spróbować to wszystko zrównoważyć.

Choć bywają takie dni, że przeraża mnie ten zbliżający się pęd. Do przedszkola po pracy, potem po Olusia, jeszcze w międzyczasie na dodatkowy angielski z Miłoszkiem. A po drodze oczywiście korki, spóźnione autobusy i jesień. A potem w domu gotowanie, sprzątanie, prasowanie i pozostałe obowiązki. Są dni, że myślę, że to pikuś i spoko ogarniemy, a są dni, że boję się tego wszystkiego. Choć pewnie to dlatego, że to nowe, nieznane, ale do ujarzmienia;)
Moja teściowa mówi, że jak już dziecko zacznie przedszkole, to się na studiach człowiek dopiero zatrzyma.

I planujemy jeszcze ogrodzenie zrobić, bo przecież na wakacje nie pojechaliśmy, aby odłożyć. Powoli się przymierzamy do tego. Znaleźliśmy już interesujące nas bloczki, teraz tylko zgranie terminu z ekipą i coco jumbo i do przodu;) Potem już tylko kostka, trawnik, krzaki, elewacja i brak urlopu przez kolejne 3 lata, ale będzie warto:)
Bo w swoim ogródku, to każdy dzień jest jest jak urlop i człowiek wypoczęty;)


A takie ogrodzenie sobie wymyśliliśmy, tylko te sprzęsła mniej wyfisiowane chcemy:) Lubię prostotę.
żródło: internet

2 komentarze:

  1. No tak. Ja się nie dziwię, że potrzebujesz chwili oddechu i chcesz na nowo poczuć się kobietą. Każda mama ma prawo czuć się zmęczona i nie miej wyrzutów sumienia, że chcesz się trochę wyrwać. To normalne, a nawet bym powiedziała, że zdrowe.
    Co do odkładania kosztem urlopu to znam ten ból. My trzy lata nie byliśmy na wakacjach, bo budowa była najważniejsza. Obiecaliśmy sobie jednak, że to ostatnie takie wakacje. Jesteśmy już tym wszystkim bardzo zmęczeni i mam nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się gdzieś wyrwać. Karaiby to nie będą ale mnie nasz kochany Bałtyk nawet cieszy więc nie marudzę. Reszta będzie musiała poczekać, bo po wprowadzce też zostanie nam wybudowanie garażu, ogrodzenie i cały ten bałagan na podwórku. Grunt, że na swoim:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozumiem Ciebie doskonale! Pamiętam jak mi brakowało ludzi i pracy - teraz czasami brakuje mi czasu aby się ponudzić :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)