Moja lista blogów

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

wiśnióweczka

Już nie pamiętam, czy kiedyś pisałam wam o tym, jak to corocznie od kilku dobrych lat mój mąż robi domowe nalewki? Otóż zawsze zaczynało się ogromnym zapałem i zakupem 3 kg wiśni, z których potem szybko trzeba było robić kompoty;)
W tym roku jednak tradycja zakończyła swój bieg, gdyż mąż zaczął zakupy od porządnego spirytusu i o dziwo nalewki są już zrobione i czekają na rozlanie w wielkich słojach:) I żeby tego było mało, to jest i wiśniówka i brzoskwiniówka:)
Postarał się w tym roku:* No jak, to zobaczymy na zimę, bo mąż twierdzi, że do herbaty w mroźny wieczór będą jak znalazł:)

W produkcje jednak włączyli się wszyscy domownicy, ale z racji wieku nie wszyscy będą spijać owoce tej pracy, no przynajmniej do 18 roku życia:)




Oczywiście nie obeszło sie bez chaosu w dziale produkcji. Kiedy dwaj młodociani sami postanowili wydrylować wiśnie (Olek jeszcze podjadał dodatkowo;)), kiedy mąż po wagę poszedł, po powrocie z lekka irytacją (bo chaosu w pracy nie lubi;))zaprowadził porządek:)
Dla wyjaśnienia usłyszał tylko tyle od Miłosza:
"tato Ty się na mnie nie złość, bo ja taki pracownik jestem:)".
Uwielbiam to jego tłumaczenie. Ja usłyszałam dzisiaj natomiast:
"mamusiu Ty pozbieraj puzzle, bo mnie dziś kręgosłup boli". :):):)
Ledwo powstrzymałam się od śmiechu:) Całe szczęście mimo "bólu kręgosłupa" dzielnie posprzątał sam porozrzucane puzzle.

6 komentarzy:

  1. Dzieciaki maja swoje powiedzonka:) Co do domowej wiśnióweczki,bardzo lubie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj mają maja i czasem nie wiem skąd one to biorą;)

      Usuń
  2. Domowe nalewki są najlepsze. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się:) zobaczymy jak pójdzie nasza ;ierwsza:) pozdrawiam również

      Usuń
  3. Co roku sobie obiecuję, że będę robić nalewki i co roku nic z tego nie wychodzi... Może na emeryturze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie robiłam domowej nalewki :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)