Moja lista blogów

czwartek, 17 września 2015

Zapach Irlandii

Jakieś osiem lat temu, byliśmy z mężem (wówczas jeszcze chłopakiem) w Irlandii w odwiedziny połączone z wakacjami u Jego rodzeństwa. Dziś, kiedy usypiałam Olusia w Jego pokoiku, przypomniała mi się ta wycieczka. Najżywszym wspomnieniem było jest nadal i pewnie juz pozostanie weekend w północnej Irlandii w jednej z nadmorskich miejscowości. To co pamiętam najbardziej to wygląd naszego pokoju. Ja byłam nim urzeczona! Kolor pięknego fioletu i bieli z dużą masą wzorów kwiatowych. Coś na styl Hiacynty Bukiet, piękne!!! :) Na necie znalazłam nieco podobne kolory i kwiaty, ale bardziej nowoczesne. Tamten pokój był bardziej retro.
I nie uwierzycie, ale po dziś dzień pamiętam śniadanie, które właścicielka B&B nam przyrządziła.. Palce lizać!!!To było moje pierwsze prawdziwe angielskie śniadanie, a wszystko podane w domowej przyjemnej atmosferze:)

Z tymi naszymi krótkimi wakacjami kojarzy mi się również ta piosenka.

Mój mąż ma manię wałkowania w kółko jakiegoś utworu, jeśli Mu się spodoba. Wtedy przez pełne 10 dni katował nas tą piosenką, ale dziś kiedy zdarzy mi się ją usłyszeć, to zawsze myśli kierunkują się na Irlandię i ten wyjazd:)

To niebywałe, jak czasem kilka detali sprawia, że coś na dłużej zostaje w naszych wspomnieniach:)

2 komentarze:

  1. Nie wiedzialam, że znasz Hiacynte Bukiet! Jest boska, uwielbiam Ją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja wielka miłość do Hiacynty:) ubóstwiam ta postać:)

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)