Moja lista blogów

sobota, 17 października 2015

impossible

Jak to jest możliwe, że tylko trzy minuty potrzebuje dwójka małych chłopców, aby cudownie posprzątany i poukładany dom zamienić w ponowne pobojowisko?!:)
Nie wiem jak Oni to robią tzn. wiem, bo z bólem serca patrzę, ale czasem myślę, że to przecież niemożliwe;) Dziś chłopcy urzędowali u babci, abyśmy mogli zająć się dobrze domem. Mąż malował garaż, a ja sprzątałam całe nasze domowe siedlisko. Powiem wam, że te metraże robią się coraz bardziej przerażające. 5 godzin!!! Tyle czasu trzeba mi było na porządne kompleksowe posprzątanie. Co prawda w tym czasie zrobiłam też galaretkę warzywno- mięsną i pastę jajeczną na kolację, ale i tak oderwać się od przysłowiowego mopa nie było łatwo;)

Nadal czekam na moją gazeciarkę i taborecik do sypialni. Niestety mają lekkie opóźnienie. Głową muru nie przebije, poczekam. w końcu suma sumarum tyle czekałam na wykańczanie sypialni, że jeszcze tydzień czy dwa mnie nie zbawi;)

Piekę właśnie moją popisową szarlotkę i chyba po raz pierwszy może mi nie wyjść:( jutro się okaże...
A na śniadanie jutro będą u nas gorfy, o takie!:)
z domowa konfiturką z tego przepisu KLIK:)
Lubię celebrować niedzielne śniadania, bo wtedy jesteśmy wszyscy razem we czwórkę:) Dlatego staram się zawsze aby te śniadania były ładne i wyjątkowe. I czasem pofisiuję sobie. Choć szczerze przy dwójce małych dzieci to czasem my fisia przy posiłku dostajemy, ale to jest piękne na swój sposób.
Miłej niedzieli, oby była bezdeszczowa, spacerowa i słodka, a przede wszystkim rodzinna.

2 komentarze:

  1. Cudnie się ciebie czyta...oby Twój życiowy uśmiech nigdy nie zginął :) .....wiem coś o bałaganie..własnie wczoraj sprzątałam całe mieszkanie - niestety z dziećmi - więc porządku nie zobaczyła w ogóle ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gofry, aż ślinka cieknie. Szarlotka miała być i u mnie i nawet zrobiłam zakupy, dopiero w domu zauważyłam, że nie mam masła. Poszłam po to cholerne masło i w drodze powrotnej przypomniało mi się, że cukru chyba też nie styknie - przypadek beznadziejny jestem!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)