Moja lista blogów

poniedziałek, 26 października 2015

szybko będzie

Zeszły tydzień, to było totalne zamieszanie. Chwilowo wróciłam do pracy i przyznaję, że łączenie pracy z wychowaniem, a o domu już nie wspomnę,  jest mega trudne. W piątek byłam już tak padnięta, że zamiast zaplanowanego sprzątania dałam w łóżku z Olkiem podczas usypiania.

W sobotę ogarnialiśmy w końcu ogród, bo liście zaczęły nas już po woli zasypywać,a był to chyba ostatni dzwonek na dozbieranie orzechów. Łukasz malował garaż (ładniutki jest teraz;)), a ja z chłopcami korzystałam z uroków jesieni. 









W niedziele byliśmy na targach ksiązki. Zabralismy chłopców. I powiem wam, że po raz ostatni chyba jeszcze na jakiś czas. Za duży tłum jak dla nich. Na poczatku cieszyli się, bawili w przygotowanych atrakcjach, ale im dłużej bylismy tym bardziej dawali nam w kość. Szkoda było ich męzcyć (i siebie też) i wrócilismy do domu obkupieni jedynie w ksiązki chlopców:) Ja na jednej nodze kupiłam tylko 5 języków milości:)

Milego tygodnia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)