Moja lista blogów

piątek, 13 listopada 2015

wieczorną porą

to, że moje dzieci zaskakują mnie coraz bardziej, przestaje być już dla mnie nowością, a staje się czymś zupełnie oczywistym. Rosną, rozwijają się. Ich relacje braterskie również ulegają ciągłym zmianom. Z czystym sercem mogę stwierdzić obiektywnie, że na jeszcze lepsze. Nie powiem, że to aniołki, ale wiele się zmieniło między nimi. Namacalnie obserwuję jak z każdym dniem są dla siebie ogromną podporą i wsparciem, jak tworzy się między nimi nie tylko braterstwo nie raz okupione płaczem i siniakiem, ale przede wszystkim przyjaźń:)

Wczoraj wieczorem po raz pierwszy w ich dotychczasowej karierze miały miejsce takie sytuacje, jak: pierwsza propozycja Miłosza, aby razem spali i czytali bajkę na dobranoc ( w jednym łóżku):) Oczywiście na 90 cm szerokości łóżka trudno było pomieścić mamę, Olka, Miłosza, Pana Brokuła, Pana Marchewkę  i pozostałą rzeszę miśków, ale trzy zdania matka odczytała:)

Po drugie po raz pierwszy Miłosz sam zrobił wszystko samodzielnie: przebrał się z ubrań w piżamkę, wyniósł majtusie i skarpety do kosza z brudami, ułożył ubranko na krzesełku, wziął bajkę do łózka i czytał misiom, kiedy ja przebierałam Olka! No duma się przeze mnie pcha jak nic!:)

Olciu natomiast sam zasypia. Po dużej ilości bajek, opowiadanek i bajeczek zostaje już sam w pokoju i usypia! I znowu duma rozpiera matkę:)

To dla nas nowy etap, nowe przeżycia i nowa samodzielność obu moich małych Orzeszków:)

I jeszcze wczorajsze rozmowy między chłopcami:

Olek próbuje odkleić Miłoszowe naklejki ze ściany i lekko nagina łopatę (naklejkę)
-"Matko Boska częstochowska, Olku nie odklejaj mi tego, bo zepsujesz!".:)

A teraz skoro moja pociecha znowu zasnęła sama w minut chyba 3, to pedzę szykować ryż z jabłkami na obiad. Wczoraj sąsiadka obdarowała nas cała reklamówką swojskich jabłek:):):)


3 komentarze:

  1. Fajnie tak. Strasznie chciałam, żeby junior miał rodzeństwo. Na razie się nie zanosi. Trochę szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo dla chłopaków :) my już praktykujemy wspólne czytanie wieczorne w łóżku Deniska, chyba że Lili idzie wcześniej spać. Denisek marzy o tym żeby spać z Lili w jego łóżeczku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że u nas jest to praktykowane od kilku dni!:) to super sprawa, olek się wierci jeszcze starsznie, ale Miłoszowi bardzo zależy aby byli wszyscy cała czwórka:)

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)