Moja lista blogów

czwartek, 3 grudnia 2015

męska robota na kiermasz świąteczny

W przedszkolu Milosza organizowany jest "kiermasz świąteczny" ozdób, które w domach przygotowują dzieci z rodzicami. Taka rodzinna zabawa:)
Nie jest obowiązkowa, no ale jak ktoś chce to prosze bardzo.
Ponieważ ja nigdy jakoś zdolności ekstra plastycznych nie miałam, ale zawsze mimo wszystko chciałam brać udział w tego typu przedsięwzięciach. Ze względu na dzieci. Po tym jak czytałam bajkę w grupie Miłoszka, widzę jak bardzo jest to dla niego ważne.
Dlatego w sobotę ja, Miłosz i Olek stanęliśmy przy stolnicy i robiliśmy figurki (ozdoby) z masy solnej. Mąż zapowiedział, że ktoś też z naszej czwórki musi te cuda licytować, więc to będzie Jego działka;)
Wczoraj zakończyliśmy dzieło dekorowaniem farbami i brokatem.
Było strasznie fajnie, ciekawie i plamiąco, ale efekt końcowy bardzo nam się podobał:)
 


Chłopcom cała ta farbkowa "zabawa" bardzo się podobała:) Mnie z resztą też;) W sumie jak na prawie 4 i 2 latka, to efekt bardzo ładny (tak nieobiektywnie mówiąc;)). Teraz jeszcze tylko pozostało nam zawiesić sznureczki i jutro zawieźć do przedszkola:)

5 komentarzy:

  1. Fantastyczna inicjatywa, można znowu być dzieckiem :D Pięknie ozdoby Wam się udały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a żebyś wiedziała. Nawet nie wiesz ile frajdy miałam lepiąc tego anioła:) uwielbiam to przedszkole:)

      Usuń
  2. Super! Chyba zrobię takie z juniorem na domową choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. podziwiam, pieknie wyszlo :-)
    ja chyba z Olkiem nie ogarne jeszcze w tym roku masy solnej.... chyba ze w dzien wolnego taty :(

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie wyszło :)) uwielbiam kiermasz swiąteczny..można dostać super ręcznie robione ozdoby :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)