Moja lista blogów

sobota, 26 grudnia 2015

poświątecznie

Święta u siebie w domu to fantastyczna sprawa. Ta wigilia była dla mnie szczególnie ważna, bo nasza. Choroba Olka podarowała nam mały prezent wigilijny. Chciałam od dawna zrobić taką naszą wigilię, bez jazdy do jednych, a potem drugich rodziców. Chciałam swojego zapachu świąt w domu: suszu, grzybów, śledzika. Chciałam naszej własnej tradycji w wigilię. Wybraliśmy oczywiście po jednym daniu z naszych rodzinnych wigilii i oba okazały się zupami:)

Było przyjemnie, choć inaczej. Nasze wigilie u rodziców to zawsze grono najbliższe, ale duże (ponieważ oboje z mężem mamy po troje rodzeństwa). Teraz powiedziałabym, że było kameralnie...Było po naszemu:)
Przyjemnością niesamowitą jest wreszcie poczuć zapach świąt u siebie w domu....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)