Moja lista blogów

wtorek, 1 grudnia 2015

zapach wiatru

Od kiedy pamiętam wiatr zawsze działał na mnie kojąco. A właściwie spacer podczas takiego wiatru(nie zależnie czy silny czy słaby). Uwielbiam spacery w chłodne, wietrzne dni. W ciepłym swetrze czy polarze, z kapturem na głowie.
Zawsze podczas takich dni, takich spacerów samej potrafiłam się wewnętrznie wyciszyć. Niejednokrotnie dawało mi to poczucie poukładania wszelakich myśli.
To mimo wszystko przyjemna forma relaksu, za którą ostatnio zatęskniłam.
Podczas takiego spaceru niesamowicie mocny i intensywny jest zapach wiatru, czuliście go kiedyś? Oddycha się pełną piersią, a jego szum niezwykle wycisza, relaksuje...
Lubię taką melancholijną pogodę....

Brakuje mi tego czasem, w tym całodniowym nawale zajęć. Brakuje tego orzeźwiającego dla mojego umysłu powiewu. Tej lekkości...

Ostatnio bardzo przypadła mi do gustu piosenka Adele "hello". Jestem zaskoczona, bo nie przepadam za Jej głosem, za jej piosenkami. Zawsze kiedy słyszałam ja w radiu przełączałam stację. A teraz wręcz uwielbiam jej utwór. Czuję się zahipnotyzowana tym utworem. Czuję potrzebę odkrycia na nowo tej artystki. Chcę (jak nigdy) poznać jej nową płytę. I dziwi mnie, że coraz bardziej moje gusta idą w tamtą stronę.
 To chyba ta wiekowa dojrzałość po 30-tce daje o sobie znać;)
Coraz więcej rzeczy mnie zaskakuje, coraz bardziej odkrywam siebie. A może to nie odkrywanie siebie, a potrzeba chwili w danym momencie?


1 komentarz:

  1. Adele lubię bardzo chyba odkąd poznałam Jej muzykę, a wiatr kocham! Zwłaszcza jak szarpie włosy :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)