Moja lista blogów

czwartek, 14 stycznia 2016

ekspress

Olciu nie tylko rośnie, ale i rozwija się jak torpeda. Zaczyna wchodzić w ten wiek, kiedy wszystko łapie dużo szybciej. Fantastyczny okres, który za każdym razem coraz bardziej zaskakuje!:)
Po dłuższych obserwacjach i rozwoju mojej drugiej latorośli stwierdzam, że żłobek dla małego dziecka nawet kilka razy w tygodniu to cudowna sprawa. Piszę to, bo ja z tych matek jestem, co to najlepiej same w domu swoją pociechę wyuczą i pokażą świat. Tak było przy Miłoszku. Przedszkole dopiero zabrało mi dziecię. O jakże ja omylną matką byłam w tej kwestii!!!:) Z Olusiem jest odwrotnie. Od 2 miesięcy chodzi do żłobka na kilka godzin, a my po kilku dniach widzieliśmy znaczącą różnicę. Uwielbia chodzić jak On to mówi "do dzieci". Olek to wulkan energii, więc tam niesamowicie bryka i fika i tańczy i śpiewa z rówieśnikami.
Żłobek nieco bardziej Go usamodzielnił, choć wiele rzeczy robił już zanim tam poszedł.
Największe zaskoczenie ostatnich dni, to śpiewający Olek "zima, zima, zima" i "la-ba-da". Co więcej zna już kolejność ciągnięcia rzepki wg Tuwima od "kurki do rzepki!", którą namiętnie czytamy przed snem:)

Coraz płynniej mówi i zaczyna coraz więcej pojmować!
Nagle zdałam sobie sprawę, że to już "mały duży facet".
Oczywiście coby nie było tak sielsko, to usypianie Olka to taka najdłuższa "przyjemność". Ileż On musi się na kokosić, nagadać, wyfikać i wyprzekręcać zanim uśnie! Totalne przeciwieństwo swojego brata:)
Od paru dni nie ma już też smoczka. Na razie jest ok, ale jeszcze czasem go wspomina i szuka, co jest bardzo fajnym widokiem:)

Etap na którym obecnie są chłopcy jest dużo prostszy i łatwiejszy pod kątem zabaw i organizacji czasu. Jest zdecydowanie trudniejszy w kwestach emocji, buntu i własnego zdania. Miłosz uparciuch tak nieraz się zaprze na coś i tak będzie o tym dyskutował, jakbym przynajmniej z gimnazjalistą rozmawiała, a nie z 3,5 latkiem!:) Aż strach myśleć co będzie dalej;)

A ja właśnie sobie uświadomiłam, ze nie odebrałam jeszcze płynu do piekarnika od Magdy! Jejku, a zamawiałam go 2 tygodnie temu...chyba nieco bardziej muszę popracować nad organizacją.

8 komentarzy:

  1. Monia jak pożegnaliście sie ze smoczkiem?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwyczajnie, gdzieś się zawieruszył. I kiedy Olek wspomniał o smoczku zapytałam, czy spróbujemy bez. zgodził się. potem ciągle wpytał o monia, a ja go zagadywałam czymś innym. usnął po godzinie. I tak było trzy noce pod rząd, aż o nim zapomniał:)

      Usuń
  2. Spokojnie, płyn czeka grzecznie w szafie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a juz dawno powinien był wyczyścić mój piekarnik;) Obiecuję niebawem po niego się zgłosić!:)

      Usuń
  3. fajna rodzinka...jak piszesz o Olciu to od razu mi się Denisek przypomina...Lilunia za to jest dużo spokojniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki:* Twoja Lineczka to w takim razie podobny charakter do mojego Miłoszka:)

      Usuń
  4. Oj, ja mam niespełna trzylatka, a tak artykułuje swoje zdanie, że mam wrażenie czasem, że rozmawiam z dorosłym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest dla mnie zaskakujące! Nie spodziewałam się, że w takim wieku nasze dzieci będą taki "mądre".;)

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)