Moja lista blogów

niedziela, 3 stycznia 2016

Tak się sprawy mają:

Jesteśmy w domu już będzie czwarty tydzień. Ospa poszerzyła swoje żniwo na Miłosza. Ogólnie obaj znosili to dobrze, ja też. I jak to bywa po tak długim czasie znów zaczyna mnie nosić. Drażni mnie to zamknięcie w domu już kolejny tydzień. Prawda jest że nie fisiuję, nie rzucam talerzami, nie narzekam, nie marudzę- jeszcze. Choć widzę, że powoli zbliża mi się mały kryzys, ale puki co staram się dobra myślą i zabawą z chłopakami go odpychać.
Najlepiej działa, kiedy pomyślę, że jak ja mam dość to co dopiero oni, wiecznie szalejący, ale się nie dają. No to przecież ja nie mogę być gorsza!:) Mam jeszcze w domu męża, bo ma urlop. Planowaliśmy narty po 6 stycznia, no ale jak to bywa i tym razem nie wyszło, bo dzieci chorują. Całe szczęście to już ostatnia z chorób zakaźnych, bo na resztę mamy szczepienia. Więc jest szansa, że może jak skończą 18 lat... hi hi hi:)

Ogólnie nasze plany noworoczne sypią się jak domek z kart. Mieliśmy jechać w tym wolnym czasie zamówić i obejrzeć meble do salonu. Uparliśmy się na Kalwarię, na małych polskich przedsiębiorców- nie sieciówkę. Teściowa, która miała ich pilnować kilka dni, abyśmy mogli zrobić chociaż to. Niestety nieco się rozchorowała i nie ma szans, aby zajęła się chłopcami. Musi pomyśleć o swoim zdrowiu, w końcu o sobie. Mam tylko nadzieję, że to nic poważnego..
Tak więc wszystko co zaplanowane nam się sypie, ale za to humory i ..humory nam dopisują:)

Za tydzień mamy imprezę u znajomych i ciekawa jestem czy jest w ogóle sens iść po nową sukienkę i buty, skoro tak nam to planowanie ostatnio wychodzi;) Nie myślałam, że to powiem, ale potrzebuję iść na zakupy:)

W zeszłym tygodniu moja fryzjerka zaproponowała mi zrobienie grzywki na prosto. I cholernie mnie teraz to nęci i zastanawia. Miałam już kiedyś taką grzywkę i patrząc na zdjęcia z tego czasu mówię kategorycznie nie! Ale jakaś część mnie chętnie by spróbowała. Schudłam nieco, na buzi również i tak może sobie myślę, że "a może"? .....I bądź tu człowieku mądry..:(
Już sama nie wiem...

No nic w tym tygodniu mam umówioną kawę z sąsiadką bo ona tez ma wolne, więc choc na chwile urwę się z domu;)
Miłego tygodnia:)


6 komentarzy:

  1. Kochana niech Wam szybko mija ten czas w domu ;) nas z kolei dorwało zatrucie :/ ale na szczęście już jest prawie ok :)
    ja mam grzywkę prostą uwielbiam ją :D spróbuj jak Cię nęci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to rowniez zycze powrotu do zdrowia i pelni sil. No wlasnie chyba zrobie, bo to wlosy-odrosna. Mam jeszcze duzo czasu do kolejnej wizyty;)

      Usuń
  2. Jesteście niesamowici...opowiadasz co ci nie wyszło z uśmiechem na twarzy...zawsze "pompujesz" mnie pozytywnie :))) a jak masz ochote na grzywke to sobie obetnij - jak sie nie spodoba to będziesz ja upinać :)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za to mile slowo:* kiedys bym sie przejmowala, ale wiem ze przy dzieciach nie zawsze mam wplyw na to co nas czeka, wiec pozostaje sie tylko z tego smiac;) chyba odwiedze fryzjera jeszcze w tym tygodniu;)

      Usuń
  3. Rób grzywkę! To tylko włosy, jak Ci nie bedzie pasować to podepniesz i szybko odrośnie:).
    Co do Kalwarii, jadąc do babci na wakacjach, przejeżdżaliśmy przez nią i nasza główna atrakcją było wyszukiwanie szyldów z napisem " Meble". Nie zdawałam sobie sprawy ile śmiechu może dac taka zabawa, a wyszukiwanie ich oczywiscie nie było zbyt trudne:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam takie podejście poniekąd, ale ostatnio przez to zamkniecie w domu, sama już nie wiem czego chcę:( Genialna z was rodzinka Aniu:)

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)