Moja lista blogów

niedziela, 7 lutego 2016

lepiej późno niż wcale?

W tym przypadku, zdecydowanie tak! 6 lat!!! Tyle czasu potrzebował mój mąż, aby sprawdzić nasz ekspres do kawy, który dostaliśmy w prezencie ślubnym!:) Grzecznie stał i czekał, aż Małżonek w końcu go przebada i...zrobi w nim kawę!!!:) I to najlepszą na świecie kawę z mleczkiem:)

Nosz prawdziwy  barista w domu! Że też taki talent ukrywał się w Nim przez tyle lat;)
Ponieważ ja do takich spraw mam dwie lewe ręce, od dziś mój mąż zapowiedział, że co tydzień serwował mi będzie taką weekendową kawę:)
Pogoda nas dzisiaj tak rozpieszczała, że wybraliśmy się do parku lotników. Chłopcy rozpoczęli tym sezon hulajnogowy:)

Tak było fajnie, bo oczywiści utknęliśmy tam na huśtawkach, że do domu wróciliśmy po paru godzinach wygłodniali jak wilki! Dobrze, że wcześniej miałam obiad przygotowany:)

Uwielbiam takie nasze wspólne niedziele:)


6 komentarzy:

  1. Kawa z ekspresu to jest to ;) Lepiej późno niż później :) Pozdrawiam ciepło Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Kawka z ekspresu jest mega :) Z kimś zawsze smakuje jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może ta była taka pyszna, bo w końcu to nie ja ją robiłam, a zrobiono ja dla mnie?:)

      Usuń
  3. Raz w tygodniu? To Cię nie rozpieszcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakby była codziennie, to by nie była taka wyjatkowa i taka smaczna:)

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)