Moja lista blogów

sobota, 13 lutego 2016

w rytmie Kuby

Od piątkowego wieczoru w naszym domu dominuje samba, salsa i cudownie brzmiące rytmy gorącej Kuby. A to za sprawa genialnego soundtracku z filmu "dirty dancing 2"!! Tak mnie naszło, aby podczas wspólnego układania puzzli we trójkę, bo mąż wtedy w łóżku walczyła z grypą, która w sobotę okazała się anginą. No ale wracając do nas, chciałam puścić coś do tła. Początkowo padło na Westlife, ale pudełko było puste.
Nastepny był dd2. Chłopaki jak tylko usłyszeli "Represent Cuba" zapomnieli o cudzie puzzli. Miłosz domowy DJ od razu podgłośnił na full. Następna "dance like this" stała się naszym domowo weekendowym hymnem. Leciało w kółko. Ani Olek ani Miłosz nie chcieli słuchać żadnej innej. Do tego tańce wywijańce:) Wreszcie poczułam, jak po całym tygodniu moje ciało na nowo odżywa;)!
Poniosło nas rytmami na Kubę nawet w sobotę!


Od czasu, kiedy wróciłam do pracy, nie spędzam soboty na sprzątaniu. Tak wyniosłam z domu i pewnie nie ja jedna;) Zdałam sobie jednak sprawę, że teraz kiedy mamy wszyscy ograniczony wspólny czas, sprzatanie nie zając. Wiec mamy soboty na luzie:) Nigdzie się nie spieszymy, nie mam zamysłów na stanie przy garach. Idzie spontan lub cos co latwo i szybko zrobić, nie zapominajac aby było wartościowe:). I podoba mi się ten stan. Myślę, że po części jest to wpływ tych "52 tygodni":)

Po czwartkowym składaniu salonu, przerobilismy z chlopcami jedno z pudeł na auto!!!:) Od trzech dni maja niesamowitą zabawę. Wczoraj kolorowali karton pisakami, a dziś naklejkami!

 
Po za tym auto pełni świetna funkcję zagrody( karceru) dla Olka, bo jest nieco wyższy i sam nie wyjdzie. Dzięki temu mogłam w spokoju obrać warzywa i owoce na sok, a nie ściągać Go co chwila z firanki:).

Jutro natomiast idziemy z Miloszem na imieniny mojej mamy. Olek z tatą chorowitki dwa zostają, co by innych dzieci nie pozarażać. A ja się cieszę, że będzie taki większy spęd rodzinny. Ja lubię to!:)
ŻYczę miłej niedzieli:)

PS. Na walentynki Kubańskie klimaty jak najbardziej się nadają:)

6 komentarzy:

  1. rewelacyjna piosenka- był czas że słuchałam jej non-stop :)) fajny pomysł z sobotą - odważny - gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio to największe szaleństwo na jakie mnie stać!:)

      Usuń
    2. Ps. Ja też miałam taki okres:)

      Usuń
  2. Dom nie muzeum - sprzątanie poczeka. Zamiast tego mieliście dom wypełniony pozytywną energią - która mam nadzieję udzieli się tacie i Olkowi , co spowoduje szybki powrót do zdrowia. Tego im życzę. Świetny wpis. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki w ich imieniu:) oj to prawda to był wesoły weekend, aż szkoda kończyć.

      Usuń
  3. Eee, przy takiej muzyce nie sposób siedzieć spokojnie. To jest muzyka stworzona do tańca, przeznaczona do wydobycie z ciała ruchu. Ja bym na waszym miejscu poszukała jeszcze innych kawałków z tego gatunku ;)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)