Moja lista blogów

wtorek, 1 marca 2016

Szpital

Wszystko przy dzieciach toczy się piorunem. Jeszcze chwilę temu ładnie się bawili, a ja miałam iść jutro do pracy, a jestem z olkiem na oddziale pediatrii a Milosz w domu nie walczy, aby nie dac się zapaleniu krtani.
Mam nadzieję, że jutro wyjdziemy, Olkowi nic nie będzie, a Miłosz wyzdrowieje.
I wszystko tak szybko się dziś działo, że nadal jeszcze serce mi kołacze.

5 komentarzy:

  1. Zdrówka Wam życzę...w zeszłym roku też wylądowaliśmy w Szpitalu w Krk...
    Zdrowiejcie i wracajcie do domu w pełni sił :)
    POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymaj się dzielnie! Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj :( współczuje :( ja też byłam z Adą 2 tyg na zapalenie płuc :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Szybkiegopowrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)