Moja lista blogów

czwartek, 7 kwietnia 2016

na nowo odkryte

Kocham wiosnę, lubię zielone i ubustwiam jeść zielone. Ostatnio w ręce (no w sumie w oczy) wpadł mi przepis na caprese z burakiem- pycha! (przepis oczywiście z http://www.kwestiasmaku.com/). Ponieważ nie zawsze mam to co w przepisach, a sałatki zielone maja to do siebie, że można je modyfikować na miliony sposobów i składników, to przy nie dużym nakładzie i kasowym i składnikowym mam super porcję witaminowo- energiczną dla każdego domownika;)

Od kilku dni działam na szpinaku (całe opakowanie to jednak duży zakup!). Tak więc pije sobie codziennie koktaile (szpinak, pomarańcza, sok z cytryny i 1/4 jabłka) i jadam sałatki: szpinak, suszony pomidor, burak gotowany, oliwki, sos vinegrette) i chyba jeszcze wystarczy na jutro na makaron pełnoziarnisty ze szpinakiem i parmezanem:)
Jednym słowem na bazie kilku produktów można wymyślić samemu masę wariacji:)

Wczoraj zaprosiłam moich synów do wspólnego gotowania, bo od kiedy są we dwóch kompletnie od tego odwykłam. A to taka zabawa dla nich była przecież! Zauważyłam to w poniedziałek, kiedy zaproponowałam Im, aby sami zrobili sobie musli na kolację, z tego co jest. Z racji wieku Miłosz oczywiście wykazał się mega kreatywnością, ale i Olciu dzielnie sobie radził:) Tak więc kupiłam owoce wspólnie je kroiliśmy i każdy do swojej miseczki robił to co chciał, co lubił. Ich miny, zadowolenie i profesjonalizm;) powalały na kolana:):)
A, że przy wczorajszym wagarowaniu, podczas sprzątania zrobił się i humus, więc dzisiejsze śniadanie w pracy smakowało eh- ach:)

Przyjemnie jest odkryć na nowo (choć lepiej byłoby o tym nie zapominać, ale przy małych dzieciach chyba się nie da...a może da?:)) taka super zabawę z własnymi dziećmi. Pomóc im, a może bardziej pozwolić na kreatywność i jeszcze większe uczestnictwo w domowych zajęciach? Staram się, o Olek to już taki pomocnik zmywarkowy jakich mało się zrobił, a Miłosz majster klepka- jak tata:)
Mam wrażenie, ze czasem pozwalając im robić rzeczy "dorosłe" ja sama odkrywam w sobie dziecko;)












1 komentarz:

  1. My też lubimy wspólne gotowanie po którym jest dużo sprzątania a czasami kłótnie chłopaków :) ale nie rezygnujemy z tego bo to czas razem :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)