Moja lista blogów

sobota, 28 maja 2016

ja wysiadam ponownie!

Jakimś cudem jeszcze nie oszalałam po wczorajszym dniu. Od jakiegoś czasu moje dzieci przez chyba 80% wspólnego czasu razem biją się zacięcie. O wszystko!!!! Popołudniu już z braku sił i pomysłu na załagodzenie i tłumaczenie delikwentom, że tak nie wolno, pozostawiłam sprawy w ich rękach, a sama przygotowywałam podwieczorek. O dziewo, zakończyli swoje boje dużo szybciej, ale to i tak żadne pocieszenie dla mnie:( Chociaż, jak tak patrzę teraz na nich, to mam przed oczami dużo częściej siebie i mojego pierwszego brata i nasze bijatyki. Teraz już rozumiem moją mamę wtedy..;)
Jednak nie wszystko w naszym domu chłopcy załatwiają pięściami! Jak tylko jest pogoda, to przesiadują w ogrodzie i tam przenieśliśmy wszystkie nasze obecne zabawy. Lubię to:)

Jesteśmy na etapie odpieluszkowywania Olusia. Puki co ciągle zmieniamy ubranka, ale chętnie woła i stara się zdążyć. Początki zawsze trudne, ale ważne, że są chęci:)

Jeśli zaś chodzi o mnie, to jestem ostatnio nie tylko rozchwiana poczynaniami moich synów, ale dodatkowo potwornie zmęczona. Chodzę spać zaraz po kąpieli, jak tylko chłopcy zasną. Praca, dom, wychowanie i problemy wychowawcze pochłaniaja ze mnie całą energię. Nie mam siły palcem ruszyć, co odbija sie na moim ćwiczeniu. Ale głową muru nie przebiję, na ćwiczenia wróci jeszcze czas!
Całe szczęście mąż przed zaśnięciem dba o mój relaks i "ćwiczenia", bo inaczej chyba bym już zupełnie zwariowała od tej emocjonalnej kumulacji;)

I truskawki nam niedługo zaczerwienieją:)







1 komentarz:

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)