Moja lista blogów

sobota, 14 maja 2016

optymizm

Zawsze staram się być optymistką. W każdej dziedzinie życia. Optymizm pozwala mi czasem w trudnych chwilach szybciej się pozbierać, ułożyć w głowie na nowo. Daje mi siłę do marzeń, do realizacji, do normalnego życia nie tylko dla mnie, ale i dla moich najbliższych.
Optymizm i szukanie dobra we wszystkim co się dzieje to chyba moja dewiza życiowa.
Nie zawsze tak było. Byłam bardzo zakompleksionym dzieckiem, ciągle krytykowanym bez poczucia własnej wartości. Zawsze chciałam być jak inni- dopasować się. Potrzebowałam akceptacji, zrozumienia jak każdy człowiek. Jak każda jednostka żyjąca. Zawsze liczyli sie dla mnie ludzie. Ja mam serce na dłoni od kiedy pamiętam. Jak każdego życie i mnie nie oszczędzało. Nie pod katem materialnym, ale psychologiczno- społecznym.
Zmiany, które zaszły we mnie, nie tylko ciele ale i umyśle, to lata mojej ciężkiej pracy i ciągłego poszukiwania siebie. Mimo, że zawsze chciałam się dopasować do innych, nigdy tego nie zrobiłam, bo to nie leży w mojej naturze. Dziś jestem sobą i jestem z tego dumna. Kieruję się wartościami, które są moje od lat. Dziś patrząc na siebie (na całokształt) z dumą, z pełną akceptacją. Lubię siebie, mimo, że moje życie i moja codzienność nie są proste. Są mega trudne, a czasem bardzo bolesne. Mimo, że mam wsparcie z różnych stron i staram się patrzeć na problemy pozytywnie, to jestem bardzo często również mega bezsilna. Jak mam ochotę płakać to płaczę, bo jestem zdania, że uczucia trzeba pokazywać.

Kiedyś spotkałam się z opinią, ze w moim blogu jest obraz wyidealizowanej rodziny, życia. Zaskoczyło mnie to.  Nie zrozumiem chyba nigdy podejścia, że jak się ma męża i dzieci, to życie już wtedy nie jest kolorowe, a wchodzi tylko rutyna i monotonia. Dla mnie moja rodzina: mąż i dzieci stały się siłą. W mojej rodzinie odnajduję siłę. Piszę o tym jak jest u nas. Skoro mamy wzajemny szacunek, marzenia i cele, to czemu mam pisać, że jest inaczej. Ja nie chcę się dopasowywać, sami tworzymy nasza rodzinę i taka ona jest jak jest opisane na łamach każdego posta, który ich dotyczy.
Siły do codziennego życia, do walki z chorobą, z przeciwnościami losu, z trudami macierzyństwa i małżeństwa nie przychodzą łatwo, ale ciężką pracą, poświęceniem.
Siła wewnętrzna, własna osobowość, własne dobre samopoczucie to ciężka codzienna praca, a optymizm w każdej dziedzinie życia jest wg mnie najlepszym sposobem, aby kierować się do swoich marzeń. To prawda, ze w życiu nie ma nic za darmo, ale optymizm mnie pozwala do tego wszystkiego dążyć.

Więc jeśli czasem brak Ci siły, wytrwałości lub chcesz iść z uśmiechem na twarzy przez życie i wszystkie jego przeciwności, to szukaj w tym wszystkim pozytywów. Nie zawsze jest ławo. Ale życie nie jest łatwe, a tylko od nas zależy jak ono będzie wyglądać i kim będziemy w naszym własnym życiu.

2 komentarze:

  1. Od dłuższego czasu czytam twoj blog i wiele razy to pisalam, z twoich wpisow bije pozytywna energia i ja to bardzo lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziekuję z ate słowa, bo staram się byc optymistka i pozytywnie do świata nastawioną.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)