Moja lista blogów

poniedziałek, 9 maja 2016

Sezon grillowy rozpoczety

O jak ja lubię, kiedy czasem nam plany zmieniają się niespodziewanie. Szkoda nam bylo pogody, a prac przy domu nadal multum. Zrezygnowaliśmy wiec z wyjazdu do Teściów na rzecz prac przydomowych:) I się opłaciło, bo sobota nas wyrozpieszczała rodzinnym swoim własnym gronem. 
Po wspólnie przygotowanym z chłopcami śniadaniu powędrowaliśmy na huśtawki, aby mąz w tym czasie zawalczył z trawa na spokojnie. 
Potem drugie śniadanie na trawce i obiad grill (pierwszy w tym roku:)). Cudowna beztroska, sprzątanie i czyszczenie mebli ogrodowych, plewienie truskawek i do tego figle i zabawa rozbrykanej trzódki:) 
Nie obyło się tez bez huraganu. Mąż czasem doprowadza mnie do szału.. tym razem musiałam trochę ochłonąć (wyryczeć) to co mnie wkurzało. Wybrałam najlepsze miejsce, gdzie łapie oddech- kościół.
Wróciłam z lodami dla całej ferajny, choć męża lody miałam ochotę wlać mu na głowę..

Niedziela to iście Kazimierzowy dzień. Choć nie lubię takiego nawału ludzi, coraz częściej mi przeszkadzają te tłumy;) Jednak wszyscy zadowoleni. Chłopcy zwłaszcza, że bawili się cały dzień z kuzynostwem:)

Dziś natomiast olałam poranny trening, bo jakoś tak niedospana jestem po weekendzie. W końcu nie codziennie rano dzieci wstają o 5:30!:(

Miłego dnia:)




1 komentarz:

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)