Moja lista blogów

czwartek, 18 sierpnia 2016

smaczki

Nigdy nie przypuszczałam, że taki stan zdarzy mi się jeszcze, a może nawet i nie tak szybko. Każda ciąża, to inna bajka. Doświadczam tego cudu trzeci raz. Każdej początki zupełnie inne.
Mąż jeszcze powoli przyzwyczaja się do myśli, że będzie nas więcej. Cieszy się, ale jeszcze sobie tego nie wyobraża;)
Najprawdopodobniej to 7 tydzień (więcej dowiem się na następnej wizycie). Jednak niezależnie od tygodnia dopadają mnie mantry pierwszego trymestru. Zupełnie inne niż przy dwóch ostatnich ciążach. Kocham jeść ryby (zwłaszcza tuńczyka), nabiał, barszcz zabielany z ziemniakami (jem go już trzy dni pod rząd na obiad:)). Gładko przechodzi do tego woda niegazowana i nektarynki.
Zdecydowane nie jest za to dla wszelkiego rodzaju cukru i słodkości. Przynajmniej na razie;)
Moją zmora są nudności, które zaczynają się wieczorem, a kończą dopiero przed południem. Straszne, ale co zrobić. W porównaniu do porodu, to pikuś;)

Chłopcy na wieści o nowym domowniku są zadowoleni- Olek bardziej. Chce mieć siostrzyczkę. Miłosz raczej braciszka więc zdania podzielone:)
Powoli dobiegają końca również wakacje. Lato już kilka dni temu zabrało się i poszło. Dwa dni temu już unosił się po naszej okolicy zapach palonych liści. Piękny. Noce też już nie sa tak cieplutkie, za to zapowiada się piękna długa jesień, zobaczymy;)
Obyśmy tylko przed zimą ten płot zrobili przed domem, bo już siły nie mam do tego mojego Króla;)

wtorek, 16 sierpnia 2016

Trio

Życie jest tak bardzo nieprzewidywalne!!!! I to jest w nim chyba takie ekscytujące i przyjemne. Jak zwykle nasze plany okazały się inne niż było nam chyba pisane. Choć z początku ogromny szok, na przemian z radością, strachem, płaczem, zaskoczeniem i poczuciem czegoś nowego. Nie myślałam, żę tyle uczuć i odczuć można poczuć w przeciągu jednej chwili. A jednak wszystko można;)
Mieliśmy być (z naszego z mężem planu) klasykiem 2+2.
Jednak zdarzyło się, że będziemy wyjątkowym 3+2:)
I mimo, że przez chwilkę był chaos w naszych głowach, jesteśmy szczęśliwi:)
Będzie kolejne dziecko do kochania:)

wtorek, 2 sierpnia 2016

odjechali

No i pojechali:(!!! Po całotygodniowym pobycie w naszym domu, dziś wieczorem będzie chyba najciszej od dłuższego czasu;) 

ŚDM, które odbywały się w Krakowie dały nam wiele nie tylko pozytywnych odczuć religijnych, ale przede wszystkim niesamowity klimat i radość wiary, okazana tańcem, śpiewem i nowymi znajomościami:)

Przez cały ten tydzień gościliśmy grupę młodych z Brazylii. Wspaniali ludzie:) Chłopcy (Olek i Miłosz) byli nimi oczarowani, my również. Miłosz z Olkiem na pożegnanie dali każdemu z chłopców po jednym naszym polskim piłkarzyku, które zbierali w czasie euro!:) I to sami z siebie tak zupełnie:)
 Wieczorne pogaduchy o różnicach jak jest tu, a jak tam. O tradycjach, normalnych dniach itp. Dobra lekcja powtórzenia języka;)

Mój mąż jak już tak się ze sobą wszyscy poznaliśmy lepiej, to nie omieszkał poczęstować naszych gości swoimi "przetworami" ze spiżarni. 

To był genialny czas i cieszę się, że byli, bo ja zawsze marzyłam o domu otwartym dla każdego. Powoli te marzenia się spełniają:)