Moja lista blogów

wtorek, 21 lutego 2017

34 tydzień trzeciej ciąży

Już coraz bliżej. Jak dla mnie Kuba może zbierać się za 3 tygodnie. Oczywiście, że nie jestem jeszcze gotowa ze wszystkim, ale tego buszowania po brzuchu, zmęczenia i chęci przytulenia maluszka nie można powstrzymać;)  Kuba też chyba chce już wyjść. Najbardziej, kiedy słyszy jak Miłosz z Olkiem biegają i wygłupiają się w pełnym rozbawieniu i ogromnym śmiechu (tak robią taki wesoły hałas, który przyczynia się do naszego poczucia szczęścia naszych pociech). Od piątku mam wrażenie, że gdyby Kuba mógł to biegałby tylko za nimi:) Nie pytajcie o żebra i inne narządy matczyne, bo jednym słowem ujmując- boli:(

Wreszcie wiem, że to 34 tydzień i tego się trzymamy. Kiedy po czwartkowej wizycie lekarka poprosiła Kubę, aby wytrzymał min. 3 tygodnie, to nagle zdałam sobie sprawę, że 6 tygodni do terminu, to jeszcze sporo czasu, ale 3 tygodnie i gotowość na wszystko...to zmienia postać rzeczy.
Ale przydało się, bo przynajmniej ogarnęłam się z ciuszkami, które okazało się, że są wszystkie po chłopcach:) Kilka brakujących Kuba pożyczy od kuzynów:) I zabrałam Miłosza na małe zakupy dla Kuby, po logopedzie. Ileż miał przyjemności najstarszy brat w kupowaniu gadżetów. Miłoszek zapakował do koszyka bidon (nie byle jaki, porządny 500 ml z rurką w żabki:)), smoka i masę pieluszek, kremów itp. Selekcja zrobiona przed kasa przez matkę mniej mu odpowiadała, ale bez żadnego problemu wysłuchał, kiedy będziemy kupować bratu te, które On wybrał, jak będzie na to pora:)
Oluś natomiast wczoraj tak poważnie, z pełnym zainteresowaniem zapytał podczas kolacji, kiedy Kuba opuści brzuszek?:) Po raz pierwszy tak poważnie się tym zainteresował, co bardzo mnie ucieszyło. Już wiedzą obaj, że Kuba niedługo zawita do naszego domu i że bardzo ich kocha i chce ich poznać. Już obdzielili tez z Miłoszem między sobą, który będzie podawał pieluszkę, a który chusteczki:) Słodziaki dwa małe:) Od jakiegoś czasu puszczają Kubie melodyjkę z księżycowej pozytywki, co by sobie posłuchał. Oczywiście zaraz kończy się to harcami w brzuchu małego braciszka.
Najbardziej lubię, kiedy pytają w ciągu dnia: "mamo, a jak tam Kubiks?", "Mamo, a jak się Kuba czuje?", " Mamo, a co tam u Kubiksa?":) Do tego chcą bardzo dużo Go przytulać, to całować:) uwielbiam to:) Prawdziwi bracia:) Lepsza jadka zacznie się pewnie, kiedy Kubus będzie raczkował i "bawił się" z braćmi;)

Moja ciąża nadal przebiega dobrze, Kubuś zdrowy, szczęśliwy mały brykacz brzuszkowy. Brzuch mam mega wielki i skórę napiętą, ale kupiłam 2 tygodnie temu balsam na rozstępy dla kobiet w ciąży Palmersa i działa cuda! Rozstępy nawet te, które były zniknęły:)!!! tak więc są szanse na bikini dla matki;) Uwielbiam nadal w ciąży zdrowe soki warzywne, owsianki, duuużo owoców i zdrowych posiłków. Brzmi dobrze, bo waga też stanęła:) Obecny bilans wagowy nadal 67 kg- Super:)
Ale chce mi się już moich poprzednich ubrań! Ostatnio sprawdziłam jak tam moje jeansy i z duma stwierdzam, że gładko weszły na pupkę:) Oczywiście nie zapięłam, ale mając piłeczkę z przodu chyba nikt by tego nie zrobił;)
Tak więc grzecznie czekamy i powoli szykujemy już walizkę (tak na wszelki wypadek;)).



1 komentarz:

  1. Dużo zdrowia i pomyślności na te tygodnie :) I szczęśliwego rozwiązania.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)