Moja lista blogów

poniedziałek, 31 lipca 2017

lipiec w telefonie

Strasznie lubię to comiesięczne podsumowanie miesiąca. Telefon towarzyszy mi cały czas, jak większości ludzi i dużo łatwiej złapać nim chwilę. Tak więc lipiec prezentował sie u nas wizualnie tak:

Pisałam już poprzednio, że więcej dzięki temu jest mnie. Toż to próżność, wiem, ale dzieki temu mam też siebie na pamiątkę;) Łatwiej będzie wspominać za kilkanaście lat:) Uwielbiam ten kombinezon! Jest tak mega wygodny i praktyczny. Idealny wręcz!
Uwielbiam te kolczyki. Kupiłam je w Egipcie podczas podróży poślubnej za 1 dolara. Kocham je za tą swoją ponadczasowość. I pomyśleć, że mam je już 7 lat. Przy okazji polubiłam kolor czerwony:)
                               
Bez makijażu, takie samouwielbienie;)

Kubciu mój malutki pięknie główkę trzyma:)
Od dwóch miesięcy jest to hit zabaw w naszym domu. Króliczki. Genialna gra, w której Olek jest mistrzem oszukiwania i kombinatoryki:)
Chłopcy pokazują świat bratu, a On lgnie do nich jak pszczoła do miodu. Lubie patrzeć na takie momenty.
Oczywiście indywidualne zabawy też musza być;) Lubie patrzeć na Miłosza, kiedy czyta i przegląda książki. Uwielbia to, jest zawsze zafascynowany każdą książką.
Olek to niezwykła przylepa! Jak nie tuli sie do mamy, to do taty, to do Kuby. Nawet w przedszkolu ciągle mówi Paniom, aby Go przytulały:) Kubuś też to lubi, chociaż nie zawsze wtedy, kiedy Olek przytula go mocno, czyli leży na nim.
Cały rok na to czekam:)

W tym miesiącu spełniłam swoje kolejne marzenie. Mam aparat ortodontyczny. Od 16 lat sie do niego przymierzałam. Wreszcie mam! Dziękuje mężu:*
Mama soute i Olciu przylepka. Lubie takie luźne dni.
Kiedy zostajemy sami wypełniamy swój czas po brzegi wspólna zabawa i przytulaskami:)
Tak Kuba pomaga w kuchni przy posiłkach:)
Przeziębione dziecko, to kreatywne dziecko. W ciągu jednego dnia zmieniał swój image chyba ze sto razy:) Cały Miłosz:)
                       
Piątkowy wieczór. Jeden z ostatnich , kiedy dzieci śpią, bo za miesiąc będzie tu Kubusiowy pokój.
Od Miloszka. On zawsze przynosi mi kwiaty:)


Wakacje w mieście, czyli muzeum lotnictwa. Super bylo!
W gorące popołudnia tak miło jest spędzać czas w ogrodzie. Lego duplo to super przerywnik od biegania. Super, bo nie giną drobne elementy w trawie;)
Szczawnica- to nasze ulubione miejsce. Tym razem widok z Palenicy na Trzy Korony.
jeden z nalepszych zakupów miesiaca:)
Z dziewczynami, na Kazimierzu. Matki maja wychodne. I po tym zdjęciu widzę jedno- czas się wyprostować:)
Ostatni weekend lipca u teściów. Moi chłopcy.
A ta piosenkę, mimo że nie jest już na topie w tym miejscu uwielbiam słuchać:





1 komentarz:

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)