Moja lista blogów

czwartek, 3 sierpnia 2017


Byliśmy wczoraj z Olcikiem w Zoo. Zabraliśmy też Kubę i babcię, bo Miłosz jest na wakacjach u drugiej babci. W przyszłym tygodniu, zmiana turnusu;) Żeby urozmaicić chłopcom wakacje w domu, korzystamy z atrakcji miejskich. Oluś najbardziej chciał zobaczyć "lewa", ale lew nas olał w ten upał i nosa nie wyściubił ze schronu. Zadowoliliśmy się więc wielkim "strusiem-musiem" (jak to Olcik mawia:)) i krokodylem. Wycieczka udana w 100%.
Z powodu upałów większość czasu jesteśmy w domu, wiec kreatywność nasza przeplata się ze zmęczeniem. W ramach relaksu sprawdzamy np. czyje nóżki są dłuższe lub kto dłużej utrzyma je w powietrzu:) Olek wygrał w konkurencji: kto włoży palce stóp do buzi. I Jego zaskoczenie:"mamusiu, nie umiesz tak"?:) ...No nie umiem..;)
Wczoraj Olek w ramach prac manualnych był fryzjerem i koniecznie chciał mi włosy obciąć (czesanie to za mało;)). Na szczęście wystarczyło mu robienie mi kucyków "pony" na głowie:) Uwielbiam Go!:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)